Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
-
forumowicz
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
Bardzo parno. Czuję się trochę jak w amazońskiej dżungli.
Wracając do wczoraj. Po źródełku skierowałam kroki w stronę zejścia na prom. I oczywiście lunęło. Fuksem byłam akurat pod drzewami. Przeczekałam i wąska asfaltową drogą nie wolną bynajmniej od odiotow drogowych mijając osiedle wypasionych domków, kapliczkę doczlapalam na prom. Lekka konsternacja bo odległość jaką musi pokonać znudzony Pan to około 100metrów. A biedak pracuje od 6 do 22. Na prawo od promu hodowla pstrąga. Pewnie delikwenta z tej hodowli spożyłyśmy. Z przyjemnością dodam.
Zepsuła się pogoda nie popłynełam na wyspę. Wracając skręćcie lekko w lewo i wypatrujcie małej, ukrytej w zaroślach kapliczki.
Wróciłam ok. 17 i na naszej ulicy powitała mnie cudowna pogoda i bezchmurne niebo. Takie są tutaj wieczory... Plus komary...
- Załączniki
-
- DSC_0239.JPG (47.47 KiB) Przejrzano 410 razy
-
- DSC_0241.JPG (38.26 KiB) Przejrzano 410 razy
-
forumowicz
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
-
forumowicz
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
- Princi
- Przyjaciel forum

- Posty: 28110
- Na forum od: 17 cze 2014 16:28
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękował: 5 razy
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
-
forumowicz
-
Gość
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
-
forumowicz
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
Tańczyli razem. Pierwszy raz. Może zobaczył to co chciałam, że jest lubiana, że dobrze się czuje. Na koniec powiedziała, że dzisiaj zapomniała o wszystkich problemach. Czuła się akceptowana i wolna. Jestem szczęśliwa. i... Lekko pijana dobranoc.
- BozenaMat
- Super Kuracjusz

- Posty: 6393
- Na forum od: 24 lip 2018 18:32
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 29 razy
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
Miłego dalszego pobytu życzę i oczywiście z niecierpliwością czekam na dalsze super relacje
-
forumowicz
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
Przebieg wczorajszego wieczoru już znacie ale zanim nastąpił podreptałyśmy na Cypel. Droga jeszcze tydzień temu kompletnie wyludniona zapełniła się autami. Plaża też. Doczekaliśmy się wejścia na malutki stateczek i popłynełyśmy. Godzina wyciszenia i niezwykłej przyjemności bo w przeciwieństwie do dużej łajby płyniesz blisko brzegów. Cichutko bo silnik elektryczny. Dla mnie rewelacja, za parę dni powtórka może będzie słoneczko i zrobię ciekawe zdjęcia.
Przy powrocie złapało nas oberwanie chmury. Świeciło słońce i lało. Ludzie szli do kościoła a my kompletnie mokre, brudne i cholernie szczęśliwe. Uwielbiam chodzić w deszczu jak jest ciepło. Aparat przeżył dzięki plecakowi. Ulica momentalnie zaczęła parować...
Fajnie.
