Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Opis miejscowości uzdrowiskowych. Fotografie. Otoczka pobytów w sanatoriach. Nieco rozrywkowo, nieco turystycznie. Co warto zobaczyć, gdzie się rozerwać.
forumowicz

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: forumowicz »

I parę zdjątek...
Załączniki
DSC_0267.JPG
DSC_0276.JPG
DSC_0291.JPG
forumowicz

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: forumowicz »

I deszczyk

.
Załączniki
DSC_0295.JPG
DSC_0296.JPG
DSC_0297.JPG
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19761
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: ANDY12345 »

I popatrz jak Cię pogoda dopieszcza :) , nawet podczas deszczu słoneczko świeci ;) :o
Jerzy Nowak 75
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 37
Na forum od: 25 kwie 2019 22:25
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: Jerzy Nowak 75 »

Florka pisze: 07 cze 2019 09:59 Dzień dobry. Wczoraj na pisanie nie miałam siły, dzisiaj wstałam o 5 napisałam i internet trafiło, cały reportaż zniknął.
Wczorajszy dzień obudził nas pięknym słoneczkiem, wyciągnęłam na balkon grzybki, uściskałam Asię, która miała 70 urodzinki. Chciałabym w jej wieku mieć takie fantastyczne podejście do życia.
Przy śniadaniu oprócz standardowych życzeń usłyszała też przez mikrofon Florkę , coś niecoś skrobnęłam od serca. Oczywiście się poplakała..
Wczoraj był pierwszy dzień kriokomory, aż dziwne, że ten stresik jaki czułam nie podniósł mi ciśnienia. Koszt 10 zabiegów to 270 złotych. Strój komplet 75. Skarpety, rękawiczki opaska i maseczka 43 złote. Skarpety jak nie przemierzając piłkarskie. Wchodzimy po 4 osoby. Niestety nasze ciepło wytwarza parę, która kompletnie niweluje widoczność i wpływa na komfort. Generalnie... Wow nie było.
Po krio ćwiczenia i wykłady mojego ulubieńca Pana Ordynatora. Może i ciekawe ale jego sposób bycia tak mnie drażni, że... nie słucham.
Do obiadu zabiegi po obiedzie jak się zaczął deszcz plus burze tak dopiero o 18 pojawiło się ☀.
Asia zaprosiła nas na pstrąga fajnie spędziliśmy czas w piątkę. A pstrąg palce lizać. A 🍟 do niego jeszcze lepsze.
Zdjęcia z wieczornego spacerku jak również porannego załączam. Nic ciekawszego niestety nie mam. Przy okazji jakie tutaj pływają ryby... Sandacz na oko 30 cm pływał dzisiaj niedaleko brzegu
Aha .. Nie bierzcie rowerów w Dedalu, przy wejściu na Cypel idźcie w prawo przy drewnianym domu sołtysa i płyną stateczki pod Solinę i rowerki bez tzw. zniżki 5 złotych taniej. Asi tak się spodobalo, że już nie może doczekać się kolejnego wypadu.
A wieczorem tańce. U nas. Kameralnie i na luzie. Koszulka dżinsy i jest super 👌.
Odnośnie Panów szukających przygód i Pań gotowych na wszystko później. Plus o małżeństwach.
Dzisiaj znowu zabiegi do obiadu po krio i przed krio 2 godziny są wyłączone z zabiegów.
Przed obiadem mam godzinę skoczę na grzybki. Wieczorem są na kolację flaczki brrr... Nadszedł czas na zupę z Zakapiora.
Buziaki przesyłam wszystkim wiernym i sporadycznym czytelnikom. Dziękuję Wam za ciepłe komentarze. To daje powera aby pisać dalej.
Na Cyplu znajdziecie też rowerki wodne z napędem elektrycznym o ile już nie znalazlyście 🙂🙂 pozdrawiam i zazdroszczę pogody ..liczę ze we wrześniu nie bedzie gorzej .
Jerzy Nowak 75
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 37
Na forum od: 25 kwie 2019 22:25
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: Jerzy Nowak 75 »

Zdar-ek1 pisze: 08 cze 2019 09:59 Florciu, bardzo dziękujemy za to co do tej pory Zrobiłaś, Zarejestrowałaś, Opisałaś. :kwiat:
Fakt, że wczoraj, po dwóch tygodniach chodzenia w trudnych warunkach, z pełnym zaangażowaniem, po prostu ze zmęczenia Padłaś oznacza tylko
jedno, pora na odpoczynek, a bynajmniej zwolnienie tempa.
To co do tej pory Zrobiłaś dla Nas, to i tak dużo więcej jak , powiem za siebie Oczekiwałem. :kwiat:
Pełen szacunek.
Ostatnie dni turnusu Spędź tak, jak Sobie Zaplanujesz by maksymalnie wypocząć.
Życzę Ci Pięknej pogody, skutecznych zabiegów i odpoczynku w Cudownych plenerach Beskidów.
Świetna robota :kwiat:
Pozdrawiam Cię ;)
Bieszczad Bieszczad szanowny panie 😉😉😉😉😉 pozdrawiam.
Jerzy Nowak 75
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 37
Na forum od: 25 kwie 2019 22:25
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: Jerzy Nowak 75 »

Aaaa i koniecznie należy odwiedzic wysepkę pawi i zajęcy 🙂🙂tak tak jest tam wysepka na ktorej są pawie i zające 🙂🙂🙂
Jerzy Nowak 75
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 37
Na forum od: 25 kwie 2019 22:25
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: Jerzy Nowak 75 »

🙂🙂🙂🙂
forumowicz

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: forumowicz »

Już po kolacji... Senny dzień, pochmurno. Nawet pisać mi trudno. Rano ruszyłyśmy w górę Polańczyka, na rondzie kierunek Hoczew. Około kilometra pod górkę po prawej piękna panorama. Tuż przed wjazdem do Myczkowa skręt w lewo ok 300m pod górkę, troszkę kluczenia wśród domków i dadaam... Jesteście na punkcie widokowym nr 2. Pomimo ewidentnie nie sprzyjającej aury pogodowej widok zapadnie mi w sercu na długo....
Siedziałyśmy tam ponad godzinę, mogłabym dłużej.
Jak się schodzi warto zejść oznaczonym skrótem, ścieżka wśród bloków, dojdziemy do urzędu miasta.
Potem taras widokowy nr 1 i ścieżką wśród łąk na dół. Ludziska wsiadają w auto i zwiedzają Sanok, Przemyśl,, dzisiaj wycieczka pojechała do Lwowa, zostawię sobie to miasto na samotne, niespieszne zwiedzanie..mam wrażenie, że Polańczyk i tak ma jeszcze wiele miejsc do odkrycia.
Załączniki
DSC_0316.JPG
DSC_0318.JPG
DSC_0322.JPG
DSC_0327.JPG
forumowicz

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: forumowicz »

Bieszczad Bieszczad szanowny panie 😉😉😉😉😉 pozdrawiam.

Oczywiście Bieszczad, dzięki bardzo za sprostowanie :)
Pozdrawiam również. :)
forumowicz

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: forumowicz »

Popołudnie leniwe. Nie poznaję samej siebie... Ławeczka w zaciszu, książka... Na deser serniczek.
Dzisiejszy wieczór trochę się wyciszę...kąpiel, lektura i sen. Do jutra!
Ps. Miałam dzisiaj po południu popływać na cyplu. Pogoda te plany popsuła. Ale nie ma bata przed wyjazdem zmoczy mnie woda zalewu nie ulewa. Chociaż... Zaczynam się chyba przyzwyczajać. 😊
Załączniki
DSC_0335.JPG
DSC_0338.JPG
DSC_0341.JPG
DSC_0342.JPG
ODPOWIEDZ