Gieniu nie wiemy co podświadomość o tym myśli
NASZE SNY
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19839
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: NASZE SNY
Gieniu nie wiemy co podświadomość o tym myśli
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22233
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 270 razy
- Podziękowano: 138 razy
Re: NASZE SNY
Re: NASZE SNY
Gieniu. .a może naprawdę był porwany.GIENIA pisze: 25 lip 2019 21:06 Mojemu synowi powtarzał się sen , ze ufo go porywa , a jak mówi nigdy na ten temat nie myslał .... nie interesował go temat ufo , nie ogladał takich programów ... no nic ... a sen powtarzał się dosyć regularnie , aż zaczał się nad tym zastanawiać![]()
-
forumowicz
Re: NASZE SNY
Czy śniło się komuś coś, cokolwiek z czymś czego w ogóle nie znał, nie widział, nie doświadczył, coś czego mózg w ogóle nie zapisał, chociażby przypadkiem?
Pomyślmy
Dobranoc i miłych snów
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21265
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: NASZE SNY
Śnimy zawsze, więc znamienne „nic mi się dzisiaj nie śniło” musi odejść do lamusa. Po prostu nie zawsze dany sen pamiętamy. Gdy obudzimy się podczas trwania fazy REM, sen może być zapamiętany, jeśli w innej fazie to istnieje małe prawdopodobieństwo, że utrwali się on nam w pamięci.
Wszystkie osoby pojawiające się w naszych snach są nam znane. Śnimy o twarzach już wcześniej widzianych, choć dla nas w większość nierozpoznawanych (np. o kelnerze, mijanym na ulicy przechodniu itd.).
Marzenia senne nie muszą być kolorowe. 12% ludzi śni wyłącznie w kolorach bieli i czerni.
Większość treści naszych snów W trakcie 5 minut budzenia się, zapominamy 50% swoich snów, a już po 10 minutach, nie pamiętamy 90%.
Zwierzęta także mają sny, co potwierdzają badania naukowe. Ich sny również mogą być szczęśliwe lub niepokojące.
Osoby, które rzucają palenie częściej miewają sny emocjonalne, w których odczuwają wstyd, panikę lub wyrzuty sumienia.
Zewnętrzne wydarzenia wpływają na nasze sny. Mówimy wtedy o snach fizycznych, w których np. spragnieni – śnimy o piciu wody itp.
Osoby niewidome także śnią. Ludzie niewidomi od urodzenia śnią używając tych zmysłów, które są u nich sprawne, czyli nie śnią obrazami, lecz zapachami, dźwiękami, dotykiem, smakiem. U osób, które straciły wzrok np. w wyniku wypadku, obraz marzeń sennych pozostaje.
Niektóre osoby doświadczają wizji przyszłych wydarzeń we śnie. Mowa tu o prekognicji, czyli wiedzy o tym, co się zdarzy, czego nie da się wywnioskować z aktualnych zdarzeń i bieżącego stanu rzeczy.
Seksomnia – to zaburzenie snu, w którym śniąca osoba doświadcza pobudzenia seksualnego i nieświadomie wykonuje czynności seksualne przez sen, a po przebudzeniu nic z tego nie pamięta.
Łapacz snów, czyli dreamcatcher jest przepustką do duchowego spokoju, ponieważ chwyta złe sny i nie pozwala im przedostać się do śniącego.
Podczas lunatykowania ludzie są zdolni do robienia rzeczy, których nie uczyniliby nawet na jawie.
Sny wzbogacają wyobraźnię, dlatego bywają dobrym wsparciem dla artystów i twórców.
Bohaterami marzeń sennych większości ludzi są mężczyźni.
Połowa naszych snów ma negatywne konotacje. Przeważa w nich złość, smutek, żal, strach itp.
Sen o konkretnej osobie zwykle wskazuje na istnienie pewnych problemów z nią związanych, ukrywających się tuż pod powierzchnią naszej świadomości, którymi bezzwłocznie należy się zająć.
Podczas snu możesz zostać… sparaliżowany. Paraliż senny (unieruchomienie ciała, niezdolność wypowiadania słów, uczucie strachu i nacisku na klatkę piersiową, poczucie czyjejś obecności w pokoju) najczęściej dotyka dzieci i młode osoby, w przedziale wiekowym od 10 do 26 lat, co nie wyklucza jego pojawienia się u osób starszych i w podeszłym wieku.
Przesypiamy średnio 25 lat swojego życia, w tym 6 lat spędzając na śnieniu.
70% ludzi podczas zasypiania doświadcza tzw. „zrywów mioklonicznych” czy „mioklonii sennych”, czyli gwałtownych, trwających zaledwie pół sekundy szarpnięć kończynami. Doktor James K. Walsh z centrum snu St. Luke’s Sleep Medicine and Research Center w St. Louis Twierdzi, że jest to całkiem normalne i uniwersalne zdarzenie, w którym dochodzi do skurczania się mięśni ciała podczas przechodzenia ze stanu jawy do stanu snu.
