P.S .... dodam, że odkąd poznałem na Forum osobę z sąsiedniej ulicy - to już nic mnie nie zdziwi
Żona w sanatorium...
- Hipokryt
- Super Kuracjusz

- Posty: 7543
- Na forum od: 11 lut 2015 18:49
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 21
Re: Żona w sanatorium...
To nawet jest prawdopodobne i być może tak jest? A może już się zapoznały i śmieją się z nas
P.S .... dodam, że odkąd poznałem na Forum osobę z sąsiedniej ulicy - to już nic mnie nie zdziwi

P.S .... dodam, że odkąd poznałem na Forum osobę z sąsiedniej ulicy - to już nic mnie nie zdziwi
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22148
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 254 razy
- Podziękowano: 137 razy
Re: Żona w sanatorium...
A mnie Marku nic nie zdziwi , odkąd spotkałam na kołobrzeskim molo faceta z mojej wioski
nie mieliśmy pojęcia , ze tam jesteśmy w tym samym terminie 
- Hipokryt
- Super Kuracjusz

- Posty: 7543
- Na forum od: 11 lut 2015 18:49
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 21
Re: Żona w sanatorium...
Miła Gieniu - widocznie żona tego Sąsiada należała do Twojego ZUS, KRUS czy NFZ
i to był fundator tego wyjazdu
A on pojechał tam odwiedzić swoją małżonkę
Co w tym dziwnego?
Gdybyście się spotkali przypadkiem np. w Pcimiu Dolnym.... to już byłby przypadek
A on pojechał tam odwiedzić swoją małżonkę
Gdybyście się spotkali przypadkiem np. w Pcimiu Dolnym.... to już byłby przypadek
