Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Witam! zebrało mi sië na taką refleksję, po pobycie w sanatorium otrzymujemy wypis, kartę informacyjną.... I zwykle stoi tam napisane, że jesteśmy zdrowi, uleczeni. Czy wy też tak macie?
zarówno rok temu jak i w tym roku wpis brzmi- dalsze leczenie w miejscu zamieszkania.
Natomiast inną bajką jest to czy komukolwiek się ten świstek do czegoś przydał? Bo przyznam sie że mi nie.
Szwędam sie po róźnych gabinetach i jak pare razy próbowałem te kartki komuś pokazać to słyszałem ten sam tekst- "a mi to po co?" nawet nie zajzę bo wiem co tam naskrobali. mogę z pamięci zacytować ze bedzie tam o poprawie zdrowia, i zwiększeniu wydolności i zmniejszeniu bólu i zalecenie do dalszego leczenia. Nawet w ZUSie na komisji lekarz orzecznik trzepnął tekstem że mu to psu na bude bo oni każdemu piszą to samo a jego to nie interesuje.
Ja kończąc turnus w Kołobrzegu miałam identycznie to samo napisane co hanys.
Kartę informacyjną zabrała doktórka która mnie kierowała na kuracje.
Oni mają już wszystko wpisane w komputerach tylko zmieniają nazwiska
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego wieczoru.
Taka karta w zasadzie poza firmą ubezpieczeniową nie jest nikomu potrzeba. Dotyczy to jednak w zasadzie NFZ-u bo ZUS już wykorzystuje takie wpisy. Obie instytucje dostają duplikaty kart wypisowych . ZUS korzysta z nich głównie w przypadkach kiedy sam wysyła na leczenie ludzi przebywających na rentach a wtedy należy dogadać się z doktorkiem w sanatorium aby wpisał ,że potrzebne jest dalsze leczenie bo to jest sygnał dla ZUS-u o potrzebie przedłużenia renty
jan 19557
Oni (zus) w głębokim poważaniu mają opinie innych lekarzy - to dla nich tylko "papierek"
Orzecznik nie przedłużył mi zasiłku rehabilitacyjnego, więc odwołałem się do komisji. W między czasie zostałem przyjęty na oddział ortopedyczny szpitala w trybie pilnym (tyle tylko, że czas to był rok czekania).... i co ? komisja mając dodatkowe nowe "mocne" przesłanki wyrok orzecznika utrzymała w mocy (jak oni to ładnie po "polskiemu" piszą - NIE jest NIEzdolny do pracy) pozdrawiam