Ja też poczekam, bo tak się uchichałam, jak mało kiedy
Wprawdzie schody w Bagatelce trzeszczą niemiłosiernie, co rusz jakiś zwierz po nich przemknie, a za nim Rademenes wyjąc jak rozwścieczony wyjtus pospolijtus.... ale jednak jest to nader przyjazne do oczekiwania miejsce. Tu bowiem nic nikomu nie umknie i jak tylko Czarodziej się pokaże, to ani chybi od razu Go przyfiluję. Więc zaczęłam okupować schody i wyczekuję......
Powtórzę za Czarodziejem........ w życiu nie napiszę wszystkiego, co mi się w głowie kotłuje
Ale miło Majko, że tu zaglądasz i te tekściki zaciekawiły. Przebrnij przez początek... później zaczyna się robić jeszcze ciekawiej jak Florcia dołączyła



