Jak byłem w Polańczyku, to karetka z parkietu Letniej Sceny Karczmy Zakapior zabrała jedną kuracjuszkę od nas z Solinki, ale przywieźli ją do sanatorium, a po kilku dniach znowu zabrali ze sceny naszego kuracjusza, ale ten trafił do szpitala w Sanoku i już nie wrócił na turnus.
Tak, że bym Ci radził z tymi zaproszeniami trochę zwolnić, bo jeszcze na miejscu będzie sporo pań chętnych do tańca.
Pozdrawiam

