Komisja ZUS

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19759
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: Komisja ZUS

Post autor: ANDY12345 »

Zawsze możesz podważyć kompetencję orzecznika, bo on nie jest wyrocznią. Przecież Twój prowadzący chyba wie lepiej i tego się trzymaj. Dzisiaj byłem u swojego reumatologa i jakąś informację udało mi się wyciągnąć, zobaczymy jaką biegły wyda opinię .
Zdrówka Dani :)
Awatar użytkownika
dani888
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 3948
Na forum od: 12 lis 2019 20:15
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 2

Re: Komisja ZUS

Post autor: dani888 »

Wiem , że mogę ANDY ale łamię się a z drugiej strony - co ma być to będzie . Najgorzej , że nie znam procedur odwoływania się do sądu pracy gdyby jednak nie wyszło . Co z pracą ? Jeszcze jestem pracownikiem . I co z ubezpieczeniem ??? Jestem kompletnie zielona w tych sprawach :( . Może przydałby się jakiś prawnik ? ANDY powodzenia i Tobie również zdrówka z całego :serce: życzę .
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19759
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: Komisja ZUS

Post autor: ANDY12345 »

W necie masz porady i przykłady, a i zus musi Cię poinformować jaką masz dalszą drogę, z reguły jest drobny druk na końcu strony. Najważniejsze to żeby napisać w terminie, a co to już mniej ważne bo i tak składasz do zusu, nie zapomnij tylko o swoich danych i nr sprawy. Jak coś nie będą wiedzieli to i tak Cię poproszą o uzupełnienie, najważniejsze że terminu nie przekroczyłaś.
Ja przeglądałem w necie jak odwołać się od decyzji komisji, adwokat nie za bardzo pomoże, a pieniądze weźmie. Chyba że masz znajomego .
forumowicz

Re: Komisja ZUS

Post autor: forumowicz »

Andy , no co Ty mówisz , muszą być konkrety , nie byle co , - jak byle co to robi się z siebie idiotę :roll: .
Jeśli wybiera się prawnika to takiego , który specjalizuje się w sprawach ZUS-owskich , a nie typowego cywilistę , trzeba zrobić rozeznanie .
Każde decyzja ma pouczenie jaka jest procedura odwoławcza, normalną czcionką tylko trzeba to przeczytać .

Tak Dani , może być taka sytuacja , że z pracy zwolnią, renty nie dadzą , sprawa w sądzie i jest się w zawieszeniu . Tak, wówczas nie jest się ubezpieczonym , wyjście takie , że mąż może ubezpieczyć .
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19759
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: Komisja ZUS

Post autor: ANDY12345 »

Basiu napisałem że jest mniej ważne, bo i tak na wynikach badań się opierają, a jak czas goni to ciężko jest napisać wszystko i podeprzeć to argumentami. Na późniejszych badaniach można wszystko na spokojnie powiedzieć. Ja na razie nie myślę o adwokacie, a co będzie dalej to wtedy się będę zastanawiał.
forumowicz

Re: Komisja ZUS

Post autor: forumowicz »

Andrzej, przecież wiesz , że słowo to nic , ważny jest papier .
Nie twierdzę , że trzeba już od razu iść do prawnika ale jeśli trzeba to warto zrobić rozeznanie , a nie do pierwszego lepszego .
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19759
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: Komisja ZUS

Post autor: ANDY12345 »

Wiem Basiu, rozchodziło mi się o termin, bo wtedy gdy minie tracimy możliwość odwołania, a zawsze można w trakcie uzupełnić dokumentację.
Tylko że adwokat z reguły to pismo napisze, a ci którzy specjalizują się w takich sprawach to kosztują. Pewne rzeczy można samemu i nawet zakwestionować opinię biegłego, tylko trzeba mieć dokumenty. Sędziowie inaczej patrzą na nas i chwała im za to , przynajmniej ja się z takimi spotkałem.
Awatar użytkownika
acik61
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 202
Na forum od: 05 paź 2019 18:51
Oddział NFZ: Opolski
Staż sanatoryjny: 4

Re: Komisja ZUS

Post autor: acik61 »

Orzecznik wydał sławetne orzeczenie - "nie jest pan niezdolny do pracy" - komisja utrzymała w mocy - do sądu nie dotarłem, bo: - brak męża 😎, żony też, z dziećmi nie zamieszkuję wspólnie, finansów na rok lub dłużej (o ile wygrasz sprawę) nie posiadam, człowiek "lata" swoje ma, więc ubezpieczenie potrzebne - zostaje praca ..... Tylko jaka, jak z rąk wszystko leci, jak dźwiganie 10kg to nadludzki wysiłek, jak kierownicą kręcić się nie da, jak 1godz. na nogach człowiek nie postoji ?.... został pracownik ochrony (tak - takich tam z otwartymi rękami witają, a czym większa grupa niepełnosprawności- tym lepiej) - tylko, że i na tym stanowisku zimą odśnieżyć trzeba (dobrze, że zimy nie było) a latem trawniki i krzewy przyciąć ( pożyjemy ,zobaczymy) - na razie ok, we wrześniu termin operacji na odcinku szyjnym. Pozdrawiam
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19759
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: Komisja ZUS

Post autor: ANDY12345 »

Przykre to Acik, ale prawdziwe. W większości orzecznicy mają swój punkt widzenia i na siłę nas uzdrawiają, a potem zniechęcają do dalszej walki o swoje :oops: . Pozdrawiam :)
Dagna
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 502
Na forum od: 07 sie 2013 14:37
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 9
Podziękowano: 2 razy

Re: Komisja ZUS

Post autor: Dagna »

Dani888 serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki. Sąd nie jest taki straszny tam specjaliści lekarze pracują - 3 z różnych specjalizacji mnie badało dziwili się orzecznikowi z ZUS przyznali grupę i rentę miałam na rok. I potem od nowa... straciłam cierpliwość więc już się o rentę nie staram tylko rehabilitacja 2x w roku co najmniej, raczej ambulatoryjna po albo przed pracą, pracodawca krzywo patrzy na sanatorium. Ale przy świadczeniu rehabilitacyjnym twoja dokumentacja i badania specjalistów powinny sprawę wyjaśnić - w Sądzie nie podchodzą tak bezdusznie do tematu jak ZUS tzn nie mamy pieniędzy, a pani może inną pracę wykonywać itp.(taki komentarz słyszałam od orzecznika)W sumie badania i sprawy w sądzie pewnie droższe niż 2-3 miesięczne świadczenie rehabilitacyjne, więc gdzie tu gospodarność.
ODPOWIEDZ