Smutne święta.

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
+alicja+
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 6843
Na forum od: 10 sty 2015 00:03
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 4
Podziękowano: 1 raz

Re: Smutne święta.

Post autor: +alicja+ »

skończyły się smutne Święta, zadowoleni już? :roll:
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25186
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: Smutne święta.

Post autor: Sloneczko »

Zadowolona nie jestem bo musiałam pójśc do pracy,
ale ty miny też nie masz ciekawej :D
Awatar użytkownika
BozenaMat
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6412
Na forum od: 24 lip 2018 18:32
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 2
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 42 razy

Re: Smutne święta.

Post autor: BozenaMat »

Święta spędziliśmy oddzielnie....... córki u siebie, my u siebie. Były inne, dziwne, ale czy smutne? Rozmawialiśmy przez skype.... żartowaliśmy.... było miło, choć inaczej niż zazwyczaj. Tak trzeba było, rozumiemy to..... biadolenie na nic. Trzeba się chronić i liczyć, że wkrótce wróci normalność :)

Zauważyłam, że my Polacy mamy w naturze marudzenie i rozżalanie się nad sobą. A to nic nie daje.... są różne tragedie, różne nieszczęścia, ale można je pokonać walką, nie poddawaniem się :) I wierzę, że niedługo do każdego domu wróci radość i spokój. Tego wszystkim życzę :)
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8472
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Smutne święta.

Post autor: medi »

Oświadczam po raz n że nie miałam zamiaru otwierać puszki Pandory :evil: :evil: :evil: Nie chodziło o biadolenie że trzeba siedzieć w zamknięciu .Chodziło o więcej czasu z powodu właśnie tej izolacji :evil: :evil: Na przemyślenia ,na wspominanie jak dawniej było i na kontakt ze starymi znajomymi. :evil: Chodziło o to, że można nie mieć drugiej szansy na telefon do nich ,bo nie wymyślono jeszcze możliwości dzwonienia w zaświaty :cry: :cry: :cry: A że taki tytuł postu ....no cóż dla mnie przez to smutne, że właśnie w święta dowiedziałam się o czyjejś śmierci ,dla mnie był to szok .Niektórych uważamy za niezniszczalnych i raptem bum ,nie ma człowieka ,
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8472
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Smutne święta.

Post autor: medi »

Rozmowa jak z moją teściową .Mamo nie można ciągle latać do sklepu bo każą ( z resztą słusznie) siedzieć w domu .....Ale ja tylko chcę świeżego chleba ,bo ten chleb mi nie smakuje :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
lawenda
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1843
Na forum od: 29 cze 2014 15:01
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 42 razy
Podziękowano: 59 razy

Re: Smutne święta.

Post autor: lawenda »

Witam wszystkich forumowiczów.🌻
Przeczytałam wątek i zadałam sobie pytanie......czy te święta były smutne...nie.... były poprostu inne. Dla mnie były spokojniejsze, miałam czas na odpoczynek, na wykonanie wielu telefonów do osób mi bliskich do których normalnie nie dzwonię, bo zwyczajnie nie mam na to czasu. Nie musiałam zapraszać mojej ,,ukochanej'' teściowej i słuchać jej narzekania i komentarzy. Z osobami mi najbliższymi byliśmy w kontakcie poprzez internet. Minusem było to, że nie mogliśmy wyjść na dłuższy spacer.....ale mogłam za to poleniuchować w ogrodzie. ☺Normalnie byłoby siedzenie za stołem, obsługiwanie, zmywanie itd....

Pozdrawiam i dużo zdrowia wszystkim życzę.🌻
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8472
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Smutne święta.

Post autor: medi »

Całkiem jak ja. :D I miałam okazję "pogadania"z półroczną wnuczką przez Whattapp,a😁😁😁
ODPOWIEDZ