Taaak z diabłem

...jak mi wjechałeś publicznie na ambicję,to innego wyjścia nie było ,tylko się zaprzeć i odnaleźć
.... i to qrde w zabieganiu
Wczoraj wieczorem,to mi umysł w niepełnosprawność poleciał i nie myślałam.Dzisiaj wiem,że ten domek wieczorem widziałam,
ale że się nie myślało,to się na niego uwagi nie zwracało,bo w necie pomalowany jest na wściekły pomarańcz,którego nie lubię
i oczy uciekały od tego koloru.I jeszcze
Bliss zamącił mi w głowie

dałam sobie spokój / nie wiedziałam,że to kompleks/ i włączyłam sobie film
A z moją znajomością Palanicy,to byłabym wielce ostrożna.... ja ją poznaję w necie.Niby spędziłam tam "chwilkę",ale ja
praktycznie tylko tam nocowałam. Wrzesień był piękny,to zaraz po śniadanku w trasę się ruszało,żeby jak najwięcej tego Dolnego...
zobaczyć..... póżniej szybki prysznic i na randkę z Zosią biegłam i już ciemny wieczór był.... a osobistego przewodnika niestety
nie miałam,żeby pokazał gdzie i jaka rzeczka płynie
Przed wyjazdem z mapą w ręku,zwiedzałam Polanicę
Ja wiem,że sama tego chciałam,ale te małe domki,to już może "se" odpuść
Prośba
....ja bardzo proszę,żeby choć tego tematu nie traktować podjazdowo i nie szukać "dna" ,którego nie ma
Nie widzę tu... jednego,drugiego ,ani trzeciego dna.Wręcz przeciwnie....widzę grzeczną odpowiedż na słowa niezwiązane z tematem 
Pozdrawiam Was
