Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

Planujesz wyjazd do sanatorium? Wyjeżdżasz do sanatorium, szpitala, chcesz się umówić z kimś kto również wyjeżdża w to samo miejsce w podobnym terminie? Chcesz dowiedzieć się co zabrać lub jak było? Tu możesz nawiązać kontakt.
Awatar użytkownika
sztani
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7151
Na forum od: 28 gru 2012 09:59
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy

Re: Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

Post autor: sztani »

Drogi Darku co dla jednego jest dziurą dla innego może być idealnym miejscem do rehabilitacji.. Byłbym ostrożny w takich stwierdzeniach . Jadę drugi raz w to miejsce i jestem b. zadowolony . Ta dziura to spokój , czyste powietrze i widoki ,spacery oraz dobra rehabilitacja. każdy patrzy ze swojej strony ( to raczej normalne) . Każdy chciałby mieć pewien komfort pobytu ,jedynkę , współspacza wręcz idealnego ale to jest życie i czasami (a może często) zdarza się ,że kolega z pokoju jest ok. Idzie się dogadać . Nie potrzebnie nabijasz sobie głowę tymi sprawami bo może być fajnie i super spędzisz czas. Beskid nie ma jedynek a i Biawena wyżej ma ich dosłownie kilka .Nie przejmuj się na zapas bo stres (zły bo bywa i dobry) jest nie wskazany. Z kim będziesz spędzał czas to już tylko Twoja sprawa i sam to ocenisz.Musimy wziąć pod uwagę ,że i my ( piszę tu również o sobie)możemy się współspaczowi nie podobać pod różnym względem . Ciężko być obiektywnym wobec samego siebie a każdy ma jakieś wady ,przywary . Spójrz na wszystko bardziej optymistycznie . Każdy z nas kiedyś wyjeżdżał pierwszy raz i przeżył teraz wspomina to z sympatią ( lub nie) W Twoim przypadku nie przejmował bym się tak bardzo . pomyśl o sprawach dobrych miłych ,że poznasz nowych ludzi a może przyszłych kolegów koleżanki. To że ktoś chrapie to nie jego wina w stu procentach ,czasami operacja nic nie pomoże a żyć trzeba i na ogół tacy ludzie zdają sobie z tego sprawę ,że chrapią i są utrapieniem dla innych. Oni też potrzebują rehabilitacji a lekarz orzecznik nie pyta o chrapanie i nie przydziela jedynki. W każdym ośrodku z ZUS muszą być jedynki w zależności od ilości osób . tak podpisują kontrakty z ośrodkami. Może i w Beskidzie są tylko my nie wiemy i dostają je osoby bardziej potrzebujące jak my ( a może znajomi ośrodka osoby zdrowe.) tak już jest na tym świecie. Kiedyś argumentem do jedynki było właśnie "chrapanie" i czy osoba była chrapiąca czy spala cicho jak trusia załatwiała zaświadczenie i jedynak często była . Ne martw się będzie dobrze i więcej optymizmu. prosił bym abyś napisał po powrocie jak było i czy ta dziura :) była fajnym miejscem pod każdym względem . a na koniec bardziej optymistycznie ;W ubiegłym roku w pokoju obok był pan który chrapał niemiłosiernie .osoba śpiąca z nim poszła do P. pielęgniarki i rozdzielono ich . Z dwójek zrobiono jedynki . i każdy spał osobno.Pozdrawiam :) Na wszelki wypadek weź zatyczki i koniecznie dobre nastawienie bo czasami nie taki diabeł straszny jak o malują . :)
forumowicz

Re: Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

Co sanatorium inne zwyczaje. By otrzymać kontrakt z NFZ nosi być odpowiedni rozkład pokoi. Jedynki są dostępne. Najczęściej poprostu trzeba przyjechać pierwszym albo mieć wskazanie medyczne. W przypadku ostrych konfliktów są zdążą się, że przydzielają inny pokój. Przy przyjęciu lekarz wydaje decyzję o zastosowanej diecie np. cukrzycowa, odchudzająca itd. Np. cukrzycowa przewiduje 5 posiłków przy śniadaniu dostajesz coś na 2 śniadanie przy obiedzie podwieczorek. Z obsługą też można się dogadac. Najwazniejsze, że inteligentny człowiek zawsze potrafi się zachować adekwatnie do sytuacji. Co do towarzystwa i poglądów może być różnie ale przy muzyce łatwej lekkiej i przyjemnej bawi się większość. Demokracja polega na tym, że to decyduje większość jeśli się jest w mniejszości trzeba wziąć to na klatę. Ale wśród mniejszości też można znaleźć bratnie dusze. :D trochę otwartości dystansu do siebie i innych i może uda się przeżyć. Moje doświadczenie jest takie, że zawsze było świetne towarzystwo mili i serdeczni ludzie. Panie przy przydziale do pokoi mają dużą intuicję i często udaje im się dobrać dobrze. Życzę miłych wrażeń i dużo zdrowia. Bo po to jedziemy do Zdroju :D
Awatar użytkownika
Muzyczka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1807
Na forum od: 23 mar 2018 19:45
Oddział NFZ: Małopolski
Podziękował: 5 razy
Podziękowano: 3 razy

Re: Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

Post autor: Muzyczka »

Sztani, różnie bywa, sam wiesz, sen podstawą funkcjonowania!!!
Nie da się spać z chrapiącym..już sto razy próbowałam i nie wysypiam się i to tragedia....
Nie taki diabeł.......hm.....i różnie bywa... niestety....i też dziwnie lub dobrze można trafić..oby Darek miał ok.czego mu życzę.... Ja teraz funkcjonowałam dzięki stoperom...... niestety musiałam.....
Trzeba było znaleźć wyjście...ale czego ja mam cierpieć, a osoba chrapiąca ma to gdzieś..i luzik......hm...
Z dogadywaniem też różnie bywa, zależy jaki człowiek...3 tygodnie da się wytrzymać....owszem, ale znaleźć trzeba sposób...i to znaleźć samemu..Ja znalazłam..i bardzo mi cudnie było i wręcz bajecznie..Ale od nas to zależy...!! Czekam na wypis i wieczorkiem powrót sypialnym..
Pozdrawiam serdecznie.. :kwiat:
forumowicz

Re: Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

Tak, osoba chrapiąca to ma luzik prawda hihihihi :roll: , ma taki wpływ na to swoje chrapanie jak .... nie powiem co
może sobie wsadzić te zatyczki we wiadome miejsce hi :evil:
no po prostu osłabienie , nie twierdzę , że współspacz ma radość z tego powodu i jeśli to jest niesamowicie kłopotliwe to zostają zatyczki do uszu i prośba o przeniesienie z pokoju.

Dariusz jesteś duży chłopak , dasz radę , powodzenia
Maria Maria
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 278
Na forum od: 21 gru 2019 14:56
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

Post autor: Maria Maria »

No to ja w kwestii chrapania. 🤔🤔Szczerze też chrapię i współczuję moim współlokatorom. Ale nic nie pomoże. Cokolwiek plastry itp poprostu chrapię na każdej stronie 😡wiem że ciężka przypadłość ale ino za każdym razem gdy jadę do sanatorium. Zaraz oświadczam chrapię i PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
Dariusz59
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 19
Na forum od: 14 lut 2020 17:52
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0

Re: Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

Post autor: Dariusz59 »

Bardzo dziękuję wszystkim z Państwa za przybliżenie tematu i rozjaśnienie mi w głowie. Może podchodzę do sprawy zbyt emocjonalnie i trochę panikuję. Wezmę się w garść i dam radę. Jak mawiała moja córka: trzeba być twardym, a nie mientkim :lol:
Pozdrawiam serdecznie.
alka50+
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1812
Na forum od: 02 sty 2015 11:50
Oddział NFZ: Zachodniopomorski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 41 razy

Re: Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

Post autor: alka50+ »

Dariusz...tak jak Wszyscy podpowiadają cenne informacje, wykorzystaj je i pobyt będzie udany. :serce:
Na pierwszym badaniu , powiedz lekarzowi o swoich potrzebach, co do diety i zapisze stosowną do schorzenia.
W każdym sanatorium jest dietetyk. Po wizycie u lekarza zgłoś dietetykowi i ustal sposób konsumpcji posiłków. Aby nie być zmuszonym do przychodzenia 5 x na jadalnię to tak jak dostałeś podpowiedzi: śniadanie i kolację podziel w pojemnik a obiad / powinien być gorący/ to weż ze Sobą termos i albo w niego wlejesz zupę na póżniej albo coś z II dania/ zależy jak sam zdecydujesz/.
Menu jest zawsze od śniadania wywieszane dla kuracjuszy więc możesz wcześniej zdecydować i wchodząc na jadalnię oddać do kuchni termos i obsluga włoży odpowiedni posiłek. Zapewni to i temperaturę i ułatwi przełożenie obiadku.Wszystko do uzgodnienia z dietetykiem.

Życzę dobrych zabiegów, dobrej atmosfery i wspaniałego towarzystwa. Dużo zależy też od Nas...i naszego nastawienia. ..sposobu w jaki się zwracamy.
Trudno odmówić Nam gdy Jesteśmy mili, grzeczni , gdy prosimy o coś ale i gdy okazujemy , że wiemy, że ta pomoc jest możliwa ze strony do której się z tym zwracamy. Powodzenia. Pozdrawiam. alka
Ewa67
Nowy Kuracjusz
Nowy Kuracjusz
Posty: 9
Na forum od: 29 wrz 2020 17:26
Oddział NFZ: Mazowiecki

doświadczeni Kuracjusze

Post autor: Ewa67 »

Witajcie, przeglądając posty widzę, że wiele Osób jedzie do sanatorium po raz kolejny. Napiszcie Nowicjuszce ( wybieram się pierwszy raz) jakieś wskazówki :) . pozdrawiam
Maria Maria
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 278
Na forum od: 21 gru 2019 14:56
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: doświadczeni Kuracjusze

Post autor: Maria Maria »

:kwiat: witam. 😊 Powiem tak, za każdym razem jest jak pierwszy raz. 😊 Nowe miejsce, nowi ludzie itd. 😊 Ale na pewno potrzebne dobre nastawienie. 😊 I oczywiście wcześniejsze przeglądnięcie co gdzie itd. 😊 Miłego 💕
Ewa67
Nowy Kuracjusz
Nowy Kuracjusz
Posty: 9
Na forum od: 29 wrz 2020 17:26
Oddział NFZ: Mazowiecki

Re: doświadczeni Kuracjusze

Post autor: Ewa67 »

Dziękuję :D
ODPOWIEDZ