Max-R pisze: 26 paź 2020 07:38
Dziwne to wszystko.To co piszesz to w sam raz dla zarabiających 2000zł miesięcznie.Koszt 250-300zł? no nie bardzo,bo jak zauważyłem jednym się opłaca za 150zł a innym za 350/a różnica czy jest nie wiem/,obiad w obiekcie sanatoryjnym 50zł! a w drugim 18zł,i komu tu się opłaca? Co do Niemiec mam kolegę który korzysta z takich wyjazdów: ma wszystko gratis/jedynie płaci comiesięczne składki i to marniutkie/ przyjeżdża do Polski do sanatorium z najwyższej półki na 3 tygodnie,zbiera wszelkie recepty ,rachunki,i po powrocie do siebie zwracają mu całą kasę w ciągu 2 tygodni. Tam w seniora się inwestuje,jak zaliczy kilka razy w miesiącu,siłownie czy basen,to dostaje jeszcze za to kasę/państwo nie musi w ten sposób płacić za lekarza bo senior jest zdrowszy.
Max, zgadzam się z Tobą, ceny posiłków są tak rożne, jak i jakość tych posiłków, kalkulacja i czysty zysk powinien być, bo inaczej plajta. Oczywiście jest kwestia czy chcemy jako właściciele się szybko dorobić, a jak jest możliwość to czemu nie, są chętni to cena idzie w górę, nie ma chętnych to idzie w dół, chociaż nie można tego o wszystkich powiedzieć, bo teraz Górale podobno ceny podnieśli, bo wcześniej nie zarobili i tak to pandemia wpływa na ceny, że jedni je obniżają a inni z kolei je podnoszą, bo muszą wyjść na swoje.
Zastanawiam się nad tym niemieckim systemem, bo jednak wygląda to chyba znacznie lepiej niż u nas i tam, o ile się nic nie zmieniło to na emeryturze się dobrze żyje, swego czasu (chyba to był 1987 rok) w sąsiednim ośrodku była grupa z Niemiec i głównie osoby, które na wypoczynek zapracowały, a po nich nie widziałam, żeby sobie odmawiali przyjemności, bo wieczorem w kawiarni, gdzie odbywały się tańce oni królowali, a nie wspomnę już o drinkach, którymi się rozkoszowali.