Dobry wieczór. To trudny temat - ale bardziej łączy niż dzieli. Nawet tutaj na Forum. Nawet moja nastoletnia córka spytała czy może iść na jutrzejszy wiec...nawet baner zrobiła
Brakuje mi słów od wielu lat i mam nadzieję, że tym razem banda patałachów dojdzie do ściany. Nie jestem za aborcją, mówię stanowcze nie dla usunięcia ciąży powstałej w wyniku bezmyślności, chęci zabawy , braku kontroli. Ale nie rozumiem i nie zrozumiem jakim trzeba być potworem aby skazywać człowieka na noszenie pod sercem płodu , który nie ma szansy na przeżycie, szansę na przeżycie owszem ma ale oznacza to dożywotnią opiekę w takim fantastycznie wspierającym niepełnosprawnych ludzi kraju jak nasz. Czy ktokolwiek kto optuje za życiem poczętym bierze pod uwagę traumę matki? To sadyzm w czystym wydaniu. Powiedziałam kiedyś pewnej Pani , która chciała mnie wpisać na listę różańca i modlitw za takich "nienarodzonych" - powiedziałam jej krótko - mogę pomodlić się za dzieci już żyjące ....w rodzinach patologicznych, w domach dziecka, dzieci nie kochane, głodne , dzieci niepełnosprawne.
Rzygać mi się chce tym bardziej, że taki temat jest poruszany teraz , przy wzroście zachorowań, przy braku dostępu do lekarzy (wczoraj w Świdnicy człowiek ze złamaną nogą leżał 5 godzin (sic!) na chodniku bo w całym powiecie nie ma pracowników karetek! Kiedy debile zmarnowali ostatnie 6 miesięcy wiedząc, że przyjdzie druga fala....wstyd mi za tych co murem stoją za tymi zerami - i z punktu widzenia polityki i po prostu reprezentowania niby inteligentnej części społeczeństwa.
8 lat....może 15 akurat do emerytury doczekam ....może 700 złotych dostanę. Jestem tak zła ...że niech się nikt nie waży donosić jak to my tu politykujemy - NIE wyrażamy swoje uczucia na to co się dzieje w kraju w którym wszyscy żyjemy!
Ufff.....mam ochotę generalnie coś rozwalić. A tu po tym wirusie nawet alkohol nie wchodzi a przydałoby się znieczulić....
