Sanatoria, prywatyzować czy nie?

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Sanatoria, prywatyzować czy nie?

Post autor: jacky6 »


Od ponad miesiąca rozmawiam w sieci z koleżanką z byłego zakładu pracy.
Ślązaczką, z Rudy Śląskiej.
Od ponad 20 lat na "wygnaniu" za Odrą.
Właśnie zakończyła pobyt w sanatorium.
Warunki jak w naszym SPA.
Jej kurację opłaca jej fundusz emerytalny.
Część kuracjuszy jest czysto komercyjna - na kurację bardzo często składa się rodzina.
Jestem za prywatyzacją.
Oczywiście z pełną świadomością, że część sanatoriów upadnie do stopnia totalnej ruiny tak jak upadły pensjonaty i domy wczasowe FWP w których działały swego czasu tzw. wczasy lecznicze ( profilaktyczne ).
I żeby nie było płaczu - powinny pozostać szpitale uzdrowiskowe ale tylko dla osób wymagających rehabilitacji pooperacyjnej.
Bez żadnego szwindlu przepisywania przez zaprzyjaźnioną panią doktor po operacji mającej miejsce 5 lat wstecz.
Dobranoc.

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

forumowicz

Re: Sanatoria, prywatyzować czy nie?

Post autor: forumowicz »

Jacky,do Ciebie pytanie,też jestem za prywatyzacją ale opłacalną dla kuracjuszy! Bo 350zł za dobę to chyba nie o to chodzi? Nie biore tutaj pod uwagę dotacji dopłat zwrotów o czym napisał np Darek.A ceny dobrego sanatorium prywatnie to wlaśnie 250-350zł jedynka
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8367
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 88 razy

Re: Sanatoria, prywatyzować czy nie?

Post autor: darek »

Max
Pytanie zasadnicze czy My Kuracjusze wiemy co to jest Sanatorium ?
Posłuże się kolejny raz za Wikipediom;

[bSanatorium[1] – zakład lecznictwa uzdrowiskowego wykorzystujący walory rekreacyjne, przyrodnicze i naturalne, takie jak: wody mineralne, wody termalne, borowina, ozon, radon, sole mineralne oraz inne czynniki biofizyczne środowiska wywierające korzystny wpływ na organizm człowieka.

Sanatorium zlokalizowane jest zazwyczaj w miejscowości uzdrowiskowej o specyficznym klimacie i szczególnych walorach przyrodoleczniczych, przeznaczonych dla osób przewlekle chorych i rekonwalescentów, wymagających rehabilitacji lub utrwalenia wyników leczenia szpitalnego.][/b]

Niestety po zmianach w Polsce po roku 1990 zmieniło się też Sanatorium
Kiedyś do tego wspomnianego czasu 1990 czyli do czasów Realnego Socjalizmu
Były sanatoria
Ale były to sanatoria gdzie kierowały Szpitale na kontynuację leczenia
Oraz Zakłady pracy posiadające obiekty wczasowe w miejscowościach uzdrowiskowych .
Była pula Hutnicza Górnicza i reszta .

Po owym 1990 Santoria czy też obiekty wypoczynkowo-santoryjne zaczęły upadać i zostały przejmowane przez NFZ .

Dziś co jest Bardzo smutne Sanatoria to takie FWP z kilkoma zabiegami gdzie liczy się KASA .

Robisz sondaż n//t ile powinno kosztować pobyt santoryjny ?

MAX

Aby obiekt się utrzymał koszt osobodnia to kwota na dziś 250-300 złotych przy 1 zabiegu mokrym 1 elektrycznym i 1 innym

Aby dziś utrzymały się santoria Musi zostać stworzony system prywtnych opłat tak jak ma to miejsce w Niemczech .
Członek Kasy otrzymuje 1 x roku vocher na pobyt
I ta Kasa musi pisać Kontrakt z Santorium aby obniżyć Cenę oraz zagwarantować pobyt w całym roku
Bo wiadomo wszyscy chcą morze w lipiec-sierpień
Góry po 15 stycznia do ostatniego lutego
forumowicz

Re: Sanatoria, prywatyzować czy nie?

Post autor: forumowicz »

Dziwne to wszystko.To co piszesz to w sam raz dla zarabiających 2000zł miesięcznie.Koszt 250-300zł? no nie bardzo,bo jak zauważyłem jednym się opłaca za 150zł a innym za 350/a różnica czy jest nie wiem/,obiad w obiekcie sanatoryjnym 50zł! a w drugim 18zł,i komu tu się opłaca? Co do Niemiec mam kolegę który korzysta z takich wyjazdów: ma wszystko gratis/jedynie płaci comiesięczne składki i to marniutkie/ przyjeżdża do Polski do sanatorium z najwyższej półki na 3 tygodnie,zbiera wszelkie recepty ,rachunki,i po powrocie do siebie zwracają mu całą kasę w ciągu 2 tygodni. Tam w seniora się inwestuje,jak zaliczy kilka razy w miesiącu,siłownie czy basen,to dostaje jeszcze za to kasę/państwo nie musi w ten sposób płacić za lekarza bo senior jest zdrowszy.
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21265
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Sanatoria, prywatyzować czy nie?

Post autor: Felice »

Bez żadnego szwindlu przepisywania przez zaprzyjaźnioną panią doktor po operacji mającej miejsce 5 lat wstecz.
Wypisanie przez lekarza skierowania 5 lat po operacji niczego nie zmieni w zakwalifikowaniu się na wyjazd i nie ma tu żadnego szwindlu. Wszystko zależy od schorzenia, z tym ze w takim przypadku zdecydowanie wydłuża się czas oczekiwania na realizacji od kilku do nawet kilkunastu lat.
O przyjęciu na rehabilitacje decydują procedury opisane szczegółowo w rozporządzeniu ministra zdrowia i na ich podstawie następuje przyjęcie.Taka procedura opisana symbolami widnieje w wypisie ze szpitala. Ponadto jest również czas na tzw. wczesną rehabilitację i jest to pół roku.Dodam, że nie ma żadnej możliwości by to przeskoczyć.
RudaAndzia
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 5150
Na forum od: 03 lis 2019 13:01

Re: Sanatoria, prywatyzować czy nie?

Post autor: RudaAndzia »

Max-R pisze: 26 paź 2020 07:38 Dziwne to wszystko.To co piszesz to w sam raz dla zarabiających 2000zł miesięcznie.Koszt 250-300zł? no nie bardzo,bo jak zauważyłem jednym się opłaca za 150zł a innym za 350/a różnica czy jest nie wiem/,obiad w obiekcie sanatoryjnym 50zł! a w drugim 18zł,i komu tu się opłaca? Co do Niemiec mam kolegę który korzysta z takich wyjazdów: ma wszystko gratis/jedynie płaci comiesięczne składki i to marniutkie/ przyjeżdża do Polski do sanatorium z najwyższej półki na 3 tygodnie,zbiera wszelkie recepty ,rachunki,i po powrocie do siebie zwracają mu całą kasę w ciągu 2 tygodni. Tam w seniora się inwestuje,jak zaliczy kilka razy w miesiącu,siłownie czy basen,to dostaje jeszcze za to kasę/państwo nie musi w ten sposób płacić za lekarza bo senior jest zdrowszy.
Max, zgadzam się z Tobą, ceny posiłków są tak rożne, jak i jakość tych posiłków, kalkulacja i czysty zysk powinien być, bo inaczej plajta. Oczywiście jest kwestia czy chcemy jako właściciele się szybko dorobić, a jak jest możliwość to czemu nie, są chętni to cena idzie w górę, nie ma chętnych to idzie w dół, chociaż nie można tego o wszystkich powiedzieć, bo teraz Górale podobno ceny podnieśli, bo wcześniej nie zarobili i tak to pandemia wpływa na ceny, że jedni je obniżają a inni z kolei je podnoszą, bo muszą wyjść na swoje.
Zastanawiam się nad tym niemieckim systemem, bo jednak wygląda to chyba znacznie lepiej niż u nas i tam, o ile się nic nie zmieniło to na emeryturze się dobrze żyje, swego czasu (chyba to był 1987 rok) w sąsiednim ośrodku była grupa z Niemiec i głównie osoby, które na wypoczynek zapracowały, a po nich nie widziałam, żeby sobie odmawiali przyjemności, bo wieczorem w kawiarni, gdzie odbywały się tańce oni królowali, a nie wspomnę już o drinkach, którymi się rozkoszowali.
ZenekM197
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2257
Na forum od: 27 cze 2020 20:53
Oddział NFZ: Podkarpacki

Re: Sanatoria, prywatyzować czy nie?

Post autor: ZenekM197 »

Byłem przed laty na wypoczynku z FWP i standard w tych obiektach uzależniony był od zasobności kieszeni kuracjusza. Niektórzy mieszkali w pokojach jednoosobowych czy dwuosobowych, a zdarzało się, że nawet w hangarze, gdzie było 15 osób, na korytarzach były wspólne ubikacje i łazienki, z których udało się skorzystać albo o bladym świcie albo późną nocą. Nikt w tym ośrodku nie narzekał jedynie na posiłki, bo porcje były duże i smaczne, nawet Panowie żartowali, że w domu tak nie mają :P
A teraz we wszystkich uzdrowiskach straszą puste, zniszczone budynki FWP, a kiedyś trudno było pomimo tych niezbyt luksusowych warunków o miejsce pomimo tego, że też trzeba było zapłacić.
Niestety wydaje mi się, że też o sanatoria trzeba dbać, żeby nie doszło do tego, co w FWP. Prywatyzacja i owszem tylko czy będzie refundacja częściowa kosztów naszego pobytu z NFZ :?:
ODPOWIEDZ