Strona 2 z 6
Re: Dlaczego tak długo czekamy?
: 20 sie 2015 12:02
autor: Maria K
NFZ to już też nie chce finansować leczenia dzieci,dorosłych i sanatorium.
Ciągle słyszymy że nie mają pieniędzy, najlepiej to płacić składki i o nic się nie upominać.
Leczyć się prywatnie ,do sanatorium prywatnie,a składki NFZ podzieli na nagrody za oszczędność i dobre gospodarowanie.

Re: Dlaczego tak długo czekamy?
: 20 sie 2015 12:13
autor: Fionka
Re: Dlaczego tak długo czekamy?
: 20 sie 2015 13:31
autor: Maria K
Pieniędzy to nam nikt nie odda.
Ale fakt że jesteśmy coraz bardziej chorym społeczeństwem,młodzi ludzie chorują.
Coraz więcej dzieci rodzi się chorych,z wadami,potrzebujących leczenia i rehabilitacji.

Re: Dlaczego tak długo czekamy?
: 20 sie 2015 14:42
autor: Fionka
Re: Dlaczego tak długo czekamy?
: 20 sie 2015 15:00
autor: xzibi
A podobno żyje się w polsce lepiej, słyszy się że zarobki wzrosły już prawie 4 100 tysia się zarabia, że będziemy żyć bardzo długo bo co chwilę podnoszą statystykę długości życia.Niedługo to raj będzie jak tak dalej pójdzie.
Re: Dlaczego tak długo czekamy?
: 20 sie 2015 15:05
autor: Fionka
To ja zrywam jablko w TYM raju.Moze dadza Szwajcarskie pieklo :

Re: Dlaczego tak długo czekamy?
: 21 sie 2015 11:49
autor: forumowicz
Spokojnie - już niedługo nie będzie kolejek do sanatorium z NFZ. Po prostu szykują likwidację tej formy leczenia. Wielka szkoda

Re: Dlaczego tak długo czekamy?
: 21 sie 2015 11:53
autor: forumowicz
Kaowiec pisze:
4) ZUS zabrał sporo miejsc na tzw. prewencję
Nie bardzo rozumiem. Czy przez to,że ZUS podpisuje swoje kontrakty brakuje miejsc w sanatoriach dla kuracjuszy NFZ?
Re: Dlaczego tak długo czekamy?
: 21 sie 2015 11:56
autor: forumowicz
AgaC pisze:[Nie bardzo rozumiem. Czy przez to,że ZUS podpisuje swoje kontrakty brakuje miejsc w sanatoriach dla kuracjuszy NFZ?
Owszem.
Re: Dlaczego tak długo czekamy?
: 21 sie 2015 12:02
autor: forumowicz
Skoro sanatoria intensywnie reklamują się,ze przyjmą kuracjuszy komercyjnych i te miejsca pozostają wolne to pozwolę się sobie nie zgodzić z tym stwierdzeniem.