Strona 2 z 7

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 21:48
autor: malgonia
,Zadna niesamodzielna osoba nie moze jechac do sanatorium

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 22:06
autor: Maria777
medi pisze:Narzeka i ...z zawiści że ktoś może mieć lepiej wymyśla takie głupoty :twisted: :lol: :lol: :lol:
To nie zawiść to życie, które jednym daje kopa w d... a inni dostają to co najlepsze Może NFZ i sanatoria zaczną dzielić sprawiedliwie: kobiety do kobiet, faceci do facetów i sprawa się szybciutko rozwiąże, jeszcze wszyscy będą zadowoleni. a zresztą wieźć drzewo do lasu???

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 22:20
autor: forumowicz
Ktoś pyta ,czyli autorka tematu o konkretną poradę a w odpowiedziach co niektórych osób takie [cenzura] szok .
Czy ludzkość do zera zatraca człowieczeństwo? :shock:

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 22:24
autor: medi
Maria777 pisze:
medi pisze:Narzeka i ...z zawiści że ktoś może mieć lepiej wymyśla takie głupoty :twisted: :lol: :lol: :lol:
To nie zawiść to życie, które jednym daje kopa w d... a inni dostają to co najlepsze Może NFZ i sanatoria zaczną dzielić sprawiedliwie: kobiety do kobiet, faceci do facetów i sprawa się szybciutko rozwiąże, jeszcze wszyscy będą zadowoleni. a zresztą wieźć drzewo do lasu???
A może ograniczyć ilość wyjazdów jak w KRUSie ? 5 a resztę na własny koszt ;) :idea: Byłam trzy razy sama w sanatorium i zawsze z przyjemnością patrzyłam na małżeństwa które po wielu latach pożycia nie miało siebie dość i do sanatorium też jeździło razem :D Jadę pierwszy raz z mężem i ...oby dobry Bóg miał mnie w swojej opiece ;) :twisted: :lol: :lol:

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 22:42
autor: medi
malgonia pisze:,Zadna niesamodzielna osoba nie moze jechac do sanatorium
Ha ha ha ..to ja nie wiem jakim cudem mój teść kiedyś dawno temu zaliczył pobyt sanatoryjny :o :o :o :o Nie widziałam w życiu równie niesamodzielnej istoty co on :P :lol: :lol: Dobrze że sam się umyje i ubierze ...no i karmić go nie trzeba :twisted: :twisted: :twisted: Ale obawiam się że bez żony to by nawet do WC nie trafił ;) :P :P

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 23:25
autor: forumowicz
nie, nie będzie płacił za rezygnację z sanatorium, każdy ma prawo wyjechać. Chociaż rezygnacja z powodu grymaszenia na zakwaterowanie powinna być obciążona kosztami.

A co do małżeństw pokojach dwuosobowych - dość obszernie wypowiedziałam się w innym wątku. Widzę, że życie samo reguluje ten problem. Zresztą o tym też pisałam. Zwłaszcza, że małżeństw, jak pisze Narewka, będzie 40 a pokoi dwuosobowych 29 i wcale nie jest powiedziane, że wszystkie będą dla nich, w końcu tego żaden regulamin nie zapewnia. Może przyjedzie para niemałżeńska ze szczególnymi roszczeniami, albo ktoś znaczny, komu się należy dwójka VIP ;)

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 23:27
autor: forumowicz
medi pisze:
malgonia pisze:,Zadna niesamodzielna osoba nie moze jechac do sanatorium
Ha ha ha ..to ja nie wiem jakim cudem mój teść kiedyś dawno temu zaliczył pobyt sanatoryjny :o :o :o :o Nie widziałam w życiu równie niesamodzielnej istoty co on :P :lol: :lol: Dobrze że sam się umyje i ubierze ...no i karmić go nie trzeba :twisted: :twisted: :twisted: Ale obawiam się że bez żony to by nawet do WC nie trafił ;) :P :P

chodzi raczej o niesamodzielność fizyczną, właśnie brak możliwości samodzielnego umycia się i ubrania a nie o nieudolność życiową.

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 15 paź 2016 07:55
autor: Narewka
No tak, jak zwykle, deko życzliwości i kilo złośliwości. Nie życzę nikomu znaleźć się w takiej sytuacji.
Dziękuję życzliwym.

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 15 paź 2016 08:39
autor: forumowicz
Maria777 pisze:W sanatorium pomoc żony potrzebna tak? a w domu tej pomocy nie potrzebuje i poradzi sobie bez niej?
Co ty możesz wiedzieć o ich prywatnych sprawach, że zabierasz głos? No co możesz o tym wiedzieć? :|

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 15 paź 2016 08:48
autor: forumowicz
Narewka,
Niech szybko zadzwonią do kierownictwa sanatorium (nie do recepcji) i przedstawią uzasadnioną prośbę o pokój. Jeśli już to zrobili i dostali odmowę, to niech dzwonią jeszcze raz.
W sanatorium pokoje dwuosobowe, w pierwszej kolejności, należą się małżeństwom i rodzicom z dziećmi. Rozumiem, że jadą z NFZ, więc nie będzie problemów :)
Powodzenia.