Strona 2 z 12

Re: Zwolnienie czy urlop?

: 19 paź 2016 08:51
autor: bozenkagr
witam
Myślę, że nie ma tu sztywnych przepisów, a znów wszystko zależy od lekarza w sanatorium.
W marcu br. byłam w sanatorium uzdrowiskowym "Górnik" w Iwoniczu. Lekarka zapytała, czy chcę zwolnienie. Zdziwiłam się i chętnie skorzystałam. Zostawiłam 10 dni urlopu a na resztę wzięłam zwolnienie. Wysłałam do zakładu pracy i zaoszczędziłam urlop. Zaznaczam, że nie byłam chora. Nie byłam też odosobnionym przypadkiem.
pozdrawiam i radzę zawsze zapytać, czy jest taka możliwość.
Bożena

Re: Zwolnienie czy urlop?

: 19 paź 2016 09:08
autor: piotrkowal
bodana2 pisze:Pytanie do Piotra: Czy skierownie wystawił Ci lekarz w szpitalu? Ile czasu minęło od ostatniego Twojego pobytu w sanatorium? Czy na skierowaniu miałeś zapis "skierowanie na rehabilitację w szpitalu uzdrowiskowym" czy też może inny?
To moje pierwsze skierowanie. Podczas wizyty u neurologa sam zasugerowałem pobyt w szpitalu, żeby szybciej dostać skierowanie do sanatorium. Niestety w naszych realiach szybciej można dostać się do sanatorium niż lekarza rehabilitanta, do którego mam termin na listopad 2017...
Na skierowaniu, które było wystawione w dniu wypisu ze szpitala neurolog zaznaczył Uzdrowiskowe leczenie sanatoryjne, balneolog zaznaczył Sanatorium uzdrowiskowe a NFZ Leczenie uzdrowiskowe - sanatorium uzdrowiskowe (dopisek rehab.)
W szpitalu leżałem dwa dni, w połowie września, skierowanie z datą i miejscem pobytu otrzymałem 14.10. Pobyt - cały grudzień.

Re: Zwolnienie czy urlop?

: 19 paź 2016 12:33
autor: bodana2
Wnioskuję, że będziesz potrzebował urlopu na grudzień. Chociaż ostatnio spotkałam się z przypadkiem podczas pobytu w sanatorium NFZ, że po 3 dniach od przyjazdu jeden z kuracjuszy poszedł do lekarza i wyprosił zwolnienie lekarskie tłumacząc, że nie ma więcej urlopu. Nawet nie zabrano mu zabiegów. Był bardzo aktywny. Codziennie robił po kilkadziesiąt kilometrów na rowerze. Tak więć niezbadane są wyroki.... Czasami "bogatemu i byk się ocieli". Przeczytałeś wiadomość na PW?

Re: Zwolnienie czy urlop?

: 19 paź 2016 12:36
autor: Felice
Leczenie uzdrowiskowe - sanatorium uzdrowiskowe
Na ten wyjazd potrzebujesz urlop....chyba,że neurolog Twój wystawi zwolnienie przed wyjazdem,bo tak może.

Re: Zwolnienie czy urlop?

: 19 paź 2016 19:26
autor: danusia57
Byłam we wrześniu 2015 w Górniku Iwonicz Zdrój,pani doktor nie zaproponowała mi zwolnienia lekarskiego :oops: ,a ja nie wiedziałam że o takie można prosić :o .Ale teraz już wiem :) ,możliwe że kiedyś to wykorzystam

Re: Zwolnienie czy urlop?

: 21 paź 2016 09:27
autor: olenka989
Witam.A jak wygląda sytuacja gdy ZUS sprawdzi moje L4?Nawet jeżeli
na zwolnieniu jest adnotacja że " chory może chodzić" to można wyjść z domu tylko do lekarza lub do najbliższego sklepu.Pytam bo pewnie w przyszłym roku załapię się na wyjazd z NFZ i też nie wiem czy szefostwo udzieli mi urlopu

Re: Zwolnienie czy urlop?

: 21 paź 2016 11:56
autor: forumowicz
ja miałam kontrolę zwolnienia jak byłam w sanatorium w tym roku. Ja w tym sanatorium na zwolnieniu byłam "na legalu" że tak powiem. Tzn. jak już pisałam gdzieś - skierowanie dostałam jak byłam w trakcie leczenia i lekarz uznał że jest mu obojętne gdzie będę się leczyć (nie ma znaczenia czy w miejscu zamieszkania czy w sanatorium) i dal mi dalsze zwolnienie. Fakt, że będę się leczyła 500km od miejsca zamieszkania na moją prośbę odnotował w kartotece medycznej, to właśnie na wypadek kontrolowanie mnie przez ZUS, ew. innej kontroli dokumentacji medycznej. No i stało się - zwolnienie było na ponad 30 dni i dostałam wezwanie na kontrolę - wezwanie przysłano do domu oczywiście. Zadzwoniłam do ZUS-u gdzie poinformowano mnie, że mam dostarczyć zaświadczenie że jestem na leczeniu sanatoryjnym i nie mogę się zgłosić na kontrolę. No to wzięłam zaświadczenie z sanatorium, wysłałam faksem i usprawiedliwiono mi nieobecność. Zaznaczę może jeszcze, że mój przypadek nie był odosobniony. Można leczyć się poza miejscem zamieszkania :D

Dodam, że zaświadczenie najlepiej wysłać przed terminem kontroli orzecznika,żeby później komplikacji nie było. Jak nie przyjdziesz a wezwanie zostało odebrane przez kogoś z domowników to mogą być uruchomione dodatkowe procedury i dodatkowe kontrole ZUS może wdrożyć tzn. np. kontrolę chorych czyli dwie smutne panie z ZUS- u przyjdą CI do domu. No i jak Cię nie będzie to będziesz musiała dodatkowo się tłumaczyć.

Re: Zwolnienie czy urlop?

: 21 paź 2016 12:11
autor: forumowicz
dodam jeszcze tylko, że (przyjmując takie procedury kontroli jakie wobec mnie zastosowano) nie ma znaczenia dla ZUS-u jaki lekarz zwolnienie wystawił tzn. czy ten który prowadzi leczenie czy jakiś inny.
Reasumując - wszystko zależy od lekarza, jak znajdziesz jakiegoś , który Ci zwolnienie wystawi najlepiej na schorzenie, na które jedziesz do sanatorium, to bierz i jedź.

Acha - byłam na skierowaniu z NFZ nie na prewencji.

Re: Zwolnienie czy urlop?

: 21 paź 2016 15:25
autor: bozenkagr
Danusiu, widać nie trafiłaś na tę samą lekarkę. Poszukam i znajdę jej nazwisko. Może kiedyś przyda się komuś wyjeżdżającemu do Górnika.
Oznacza to jedynie, że jest taka możliwość.
pozdrawiam

Re: Zwolnienie czy urlop?

: 21 paź 2016 18:37
autor: olenka989
Casandra pisze:ja miałam kontrolę zwolnienia jak byłam w sanatorium w tym roku. Ja w tym sanatorium na zwolnieniu byłam "na legalu" że tak powiem. Tzn. jak już pisałam gdzieś - skierowanie dostałam jak byłam w trakcie leczenia i lekarz uznał że jest mu obojętne gdzie będę się leczyć (nie ma znaczenia czy w miejscu zamieszkania czy w sanatorium) i dal mi dalsze zwolnienie. Fakt, że będę się leczyła 500km od miejsca zamieszkania na moją prośbę odnotował w kartotece medycznej, to właśnie na wypadek kontrolowanie mnie przez ZUS, ew. innej kontroli dokumentacji medycznej. No i stało się - zwolnienie było na ponad 30 dni i dostałam wezwanie na kontrolę - wezwanie przysłano do domu oczywiście. Zadzwoniłam do ZUS-u gdzie poinformowano mnie, że mam dostarczyć zaświadczenie że jestem na leczeniu sanatoryjnym i nie mogę się zgłosić na kontrolę. No to wzięłam zaświadczenie z sanatorium, wysłałam faksem i usprawiedliwiono mi nieobecność. Zaznaczę może jeszcze, że mój przypadek nie był odosobniony. Można leczyć się poza miejscem zamieszkania :D

Dodam, że zaświadczenie najlepiej wysłać przed terminem kontroli orzecznika,żeby później komplikacji nie było. Jak nie przyjdziesz a wezwanie zostało odebrane przez kogoś z domowników to mogą być uruchomione dodatkowe procedury i dodatkowe kontrole ZUS może wdrożyć tzn. np. kontrolę chorych czyli dwie smutne panie z ZUS- u przyjdą CI do domu. No i jak Cię nie będzie to będziesz musiała dodatkowo się tłumaczyć.


Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź i wyjaśnienie :kwiat: