sanatorium nad morzem

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
forumowicz

Re: sanatorium nad morzem

Post autor: forumowicz »

peonia - pisałam o odległości. Z wielkopolski nad morze trochę jednak bliżej niż Wałbrzycha prawda? Ja rozumiem życzliwość ale po co ludzi wprowadzać w błąd? dopóki ZUS płaci za dojazd to wyprawa daleka musi być uzasadniona: zdrowiem albo innym czynnikiem merytorycznym. Uśmiech nigdy nie zaszkodzi ale jeżeli ktoś uważa, że tym góry przeniesie to.... ma chyba zbyt duże mniemanie o sobie :lol: :lol: :lol: I czasami mam wrażenie ze to idzie w parze z wiekiem i kilogramami, zwłaszcza u niektórych pań. Wprowadzą zasadę braku odpłatności przejazdów to kuracjusz będzie jeździł na własny koszt i będzie jechał gdzie będzie chciał. Wtedy tylko wakacje będą za darmo (a raczej za państwowe) a przejazd i balety już własnej kieszeni. Chyba, że ktoś z prywatnego sponsoringu korzysta.
forumowicz

Re: sanatorium nad morzem

Post autor: forumowicz »

peonia56 pisze:Robcio61 ,co Ci szkodzi spróbować ,jeśli masz jakieś wyniki lub testy alergologiczne dołącz je do dokumentacji medycznej :)
Ja już trzykrotnie byłam nad morzem, lekarz rodzinna wskazała morze i tak otrzymałam, orzecznik nawet się tym nie zainteresował gdzie chciałabym pojechać, dopiero pani przydzielająca turnus zapytała mnie gdzie i kiedy chcę wyjechać.
:kwiat: A grzeczność i urok osobisty zawsze popłaca :kwiat: Pozdrawiam
Witaj Peoniu :serce: zgadzam się z Tobą ,podkurzają mnie też takie posty bez sensu :roll:
W błąd wprowadza innych osoba ,która uważa ,że ma absolutną rację .Szok :roll:
PO 1 tak jak piszesz orzecznik :NIE PRZYZNAJE żadnych mniejscowości tylko dział w ZUS ,który tym się zajmuje .
Po 2 nie ma przepisu ,który by NAKAZYWAŁ ,że musi być to być obowiązkowo miejscowość jak najbliżej miejsca zamieszkania.
Po 3 jeśli 751,1 km od mojego miejsca zamieszkania jest blisko to gratuluje znajomości przepisów i bla bla nia :roll:
Taką odległość bym pokonała ,ponieważ tak daleko wysyłał mnie ZUS .
Jeśli ma się taką wiedzę jak Casandra gratulują ,najlepiej wkleić przepis a nie podważać czyjeś doświadczenia.

Gdzie tutaj pisze ,że ZUS nie wyśle te 500 km od domu np?
Peoniu pozdrawiam serdecznie :serce: :serce:
Robcio61 zrób tak jak Peonia radzi ,kto ryzykuje w kozie nie siedzi powiadali :D :kwiat:
forumowicz

Re: sanatorium nad morzem

Post autor: forumowicz »

widzę że wśród starych forumowiczów sami fachowcy :lol: :lol: :lol: . Znajomość przepisów to nie tylko strona ZUS. Oficjalna strona ZUS-u to nie jest jedyne źródło informacji a już na pewno nie wytyczne dla pracowników podejmujących decyzję w sprawie wysyłania na prewencję. Innych zresztą też :lol:
Osoby mające jakiekolwiek pojęcie o temacie - a dużo ich tu zagląda- doskonale o tym wiedzą. I nie piszą, bo jak widać nie ma po co.
Szkoda, że merytoryczna dyskusja schodzi do podziemia. Niedługo tu tylko o przepisach kulinarnych będzie można poczytać.
Awatar użytkownika
Fionka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 9386
Na forum od: 09 mar 2015 18:09
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 2

Re: sanatorium nad morzem

Post autor: Fionka »

Casandra pisze:Lekarz kierujący na prewencję napisał czy lekarz orzecznik?
Lekarz orzecznik zaznaczył że mam wyjechać nad morze.Lekarz kierujący wypełniając druk nie sugerował rejonu.Oczywiście mowa o prewencji z ZUS.Inaczej wyglądał wniosek do NFZ tam lekarz zaznaczył nadmorskie.
forumowicz

Re: sanatorium nad morzem

Post autor: forumowicz »

no właśnie. I o tym cały czas piszę.
Dzięki za odpowiedź.
Awatar użytkownika
Fionka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 9386
Na forum od: 09 mar 2015 18:09
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 2

Re: sanatorium nad morzem

Post autor: Fionka »

Tak było w moim przypadku , bo inaczej być nie mogło gdyż albo morze albo nic.Natomiast nasza forumowa koleżanka a za razem moja krajanka dostała ten sam ośrodek nad morzem -super Dziwnówek ;) i to w sierpniu -na NARZĄD RUCHU :!: Było wolne miejsce i z tego co opowiadała ładniutko poprosiła i dostała.Koszty dojazdu w porównaniu do całości to kropla w morzu a zmiana klimatu to niekiedy ogromna korzyść dla zdrowia.ZUS to nie automat i tam też pracują ludzie .
forumowicz

Re: sanatorium nad morzem

Post autor: forumowicz »

no i to jest dowód na to że zdarzają się odstępstwa od reguły bo reguła jest zupełnie inna. A jakie miała koleżanka choroby współistniejące ?
tak ZUS-ie pracują też ludzie :lol:
jedni są bardziej skłonni do odstępowania od procedur inni mniej. Zależy to od wielu czynników, tez od nadzoru.
Skoro w Wałbrzychu pani powiedziała, ze głowę by jej urwali za wysłanie nad morze widocznie rygor jest większy niż w Łodzi. Zresztą z tego co wiem ze źródeł zaufanych ;) - w łodzi w ogóle jest dość lajtowo -
A miesiąc dla ZUS-u nie ma znaczenia.
Awatar użytkownika
Fionka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 9386
Na forum od: 09 mar 2015 18:09
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 2

Re: sanatorium nad morzem

Post autor: Fionka »

Coś mi się wydaje że to zaufanie dotyczące łódzkiego ZUS-u jest tylko jednostronne - z Twojej strony.Miesiąc wyjazdu ma natomiast ogromne znaczenie.Trzeba się poprzyglądać kto w jakim miesiącu i gdzie przebywa.
forumowicz

Re: sanatorium nad morzem

Post autor: forumowicz »

Może. Każdy subiektywny jest, Ja napisałam tak jak to widzę. Moje koleżanki aby wyjechać w określonym miesiącu po prostu z odpowiednim wyprzedzeniem wniosek składają. I jadą wtedy kiedy ZUS wysyła - zazwyczaj wbijają się w zaplanowany miesiąc, bo zanim złożą wniosek to pytają ile się czeka od złożenia wniosku do wyjazdu.

A poza tym - na ostatniej prewencji były osoby z łódzkiego ZUS-u kierowane. Mówiły że raczej maja prawo wyboru miejscowości. Nie wnikałam czy dotyczy to odległości ponad 200km ale w promieniu tych dwustu na pewno mogły wybierać. Co do wyboru terminu to nie wiem.
kryzny
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 127
Na forum od: 20 sty 2015 09:26
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatorium nad morzem

Post autor: kryzny »

Każdy oddział ZUS-u podpisuje umowy z wybranymi ośrodkami i tam kieruje. Śląski ZUS np w Lądku Zdroju ma podpisaną umowę z Jubilatem i tylko tam ślązacy pojadą. Mogą się uśmiechać i prosić i nie dostaną skierowania do Wojskowego sanatorium bo z nimi nie mają podpisanej umowy . Panie są miłe , życzliwe i .......mają bardzo dokładne wytyczne gdzie mogą wysłać na jakie schorzenie . Ja jechałam na narząd ruchu i dostałam mapkę z zaznaczonymi miejscowościami i z tych zaznaczonych mogłam wybierać Były to tylko i wyłącznie miejscowości na południu Polski od Świeradowa po Polańczyk czyli te magiczne +- 200 km Nie wiem czy dotyczy to innych schorzeń ale jeżeli chodzi o narząd ruchu to takie zasady obowiązywały w lutym 2016 roku w zabrzańskim ZUS-ie
ODPOWIEDZ