Strona 2 z 23

Re: Żona w sanatorium...

: 25 kwie 2018 20:24
autor: forumowicz
Same legalne rzeczy zdarku :mrgreen:

Re: Żona w sanatorium...

: 25 kwie 2018 20:43
autor: Fionka
Przepraszam ale zapytam . Chodzi o własną czy cudzą :?: :lol: :lol:

Re: Żona w sanatorium...

: 25 kwie 2018 20:54
autor: forumowicz
Żona osobista zapewne :lol: legalna

Re: Żona w sanatorium...

: 25 kwie 2018 21:07
autor: lawenda
Fionka pisze: 25 kwie 2018 20:43 Przepraszam ale zapytam . Chodzi o własną czy cudzą :?: :lol: :lol:
Kiedyś pewien pan w sanatorium przedstawił nam panią z którą przyjechał jako swoją żonę. A pielęgniarka na to: dziwne.... bo, co rok przyjeżdża z inną. :lol: :lol:

Re: Żona w sanatorium...

: 25 kwie 2018 21:09
autor: Fionka
Taka z aktem własności , co to kiedyś zapłacił w USC 50 zeta z pełną oprawą muzyczną a teraz do sanatorium się wybiera :lol: :lol: co by w cudzych aktach własności zamieszać :lol: :lol: :lol:

Re: Żona w sanatorium...

: 25 kwie 2018 21:11
autor: Hipokryt
Zapewne to był coroczny rozwodnik, więc nie powinna się aż tak nim interesować i zachować dyskrecję ;)

Re: Żona w sanatorium...

: 25 kwie 2018 21:21
autor: forumowicz
Ponoć cudze żony zawsze są ciekawsze niż osobiste :lol:

Re: Żona w sanatorium...

: 25 kwie 2018 21:25
autor: forumowicz
I mniej upierdliwe...... :mrgreen:

Re: Żona w sanatorium...

: 25 kwie 2018 21:32
autor: lawenda
Fakt, ciekawsze i bardziej doceniane. Codziennie dostawała kwiaty. :lol:

Re: Żona w sanatorium...

: 25 kwie 2018 21:32
autor: Hipokryt
Cudze mają tą jedną zaletę, że nie są osobiste. Z wyjątkiem tych co są z własnym osobistym;)
Tych pierwszych w sanatorium jest jednak dużo więcej niż tych drugich :lol:
Ciekawe dlaczego?