Bibi ......

...... to ja dziękuję za zainteresowanie się tym moi pisaniem. Miło mi, że tu zaglądacie.
Zawiela .......... Bardzo dziękuję. Bukiet wstawiam do butelki po wodzie Rymanów
Hipokryt .......... już wyjaśniam
1. Ośrodek przyjmuje osoby na wózkach. Są podjazdy, windy. Teraz jak ja przebywam, to jest parę osób poruszających się na wózkach (kilka z osobą towarzyszącą, jedna sama).
2. Nie ma limitu, ile takich osób może przebywać na danym turnusie.
4. Nie ma w Zimowicie typowej świetlicy. Jest kawiarenka i kilka stolików, ale nie prowadzi się tu baletów i sprzedaży procentów. A powód jest bardzo prosty. Przebywają tu na kuracji dzieci i z uwagi na nich Sanatorium ma troszkę taki rygor co do imprez.
5. Nie za bardzo rozumiem pytanie. Chodzi o kuracjuszy czy gości?
Bo kuracjusze są w różnym wieku. Od maluchów (przebywających wraz z rodzicami obok Zimowita w budynku Staś i budynku Anna - może tam jednorazowo przebywać 70 dzieci do lat 6 z opiekunem), poprzez dzieci w różnym wieku, młodzież i dorośli.
Natomiast w weekend goście odwiedzający kuracjuszy mogli przebywać na terenie Zimowita. Dorośli jak i dzieci.
6. Zwierząt nie przyjmuje się, a to z uwagi, że Sanatorium ma status: Uzdrowisko Szpitalne.
Marku...... nie myśl, że to wszystko wiedziałam. Po prostu zeszłam do Recepcji i dopytałam. Jedynie odnośnie grup zorganizowanych Pani nie udzieliła mi informacji. O to info muszę popytać w Biurze Obsługi Kuracjusza. Jak będę tamtędy przechodziła, to zapytam.
Aha....... i ciekawostka. Dzieci po otrzymaniu skierowania na leczenie sanatoryjne czekają na wyjazd............. zazwyczaj 2 do 3 tygodni

A nie tak jak my 3 lata
Mam nadzieję, ze przybliżyłam Zimowita. I co jeszcze. Zimowit jest pod patronatem Marszałka Podkarpacia.Ponoć to dobrze..... takie zdanie jest po stronie personelu.