Czy grozi nam osamotnienie ?

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Hipokryt
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 7543
Na forum od: 11 lut 2015 18:49
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 21

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Hipokryt »

Gdy pada takie pytanie (jak w tym tytule) to autor raczej zastanawia się nie nad cudzym a nad własnym życiem... i zauważa pewną pustkę. Poczucie osamotnienia i dzielenie się tym na internetowym forum publicznym to pierwszy sygnał aby zrobić sobie odpoczynek od wirtualnych kontaktów a ten czas poświecić wyłącznie realnym znajomym. Jeżeli takich brakuje - może być problem, bo internet tylko łagodzi osamotnienie, ale nie załatwia sprawy. Może pojawić się nawet frustracja a od tego już tylko krok do choroby.
Kilka lat temu prowadzona była kampania społeczna pod nazwą: "Wyloguj się do życia". Dotyczyła głównie młodzieży i nie tylko problemu cyfrowych uzależnień, ale też poczucia osamotnienia w realnym świecie.
Zainteresowanym polecam tam zajrzeć :)
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: jacky6 »

Hipokryt pisze: 15 paź 2018 21:49
Kilka lat temu prowadzona była kampania społeczna pod nazwą: "Wyloguj się do życia". Dotyczyła głównie młodzieży i nie tylko problemu cyfrowych uzależnień, ale też poczucia osamotnienia w realnym świecie.
Zainteresowanym polecam tam zajrzeć :)


W "młodzieżowym" czasie śpiewaliśmy - "Bo kto z pijaka śmieje się - ten do nas nie należy".

:mrgreen: Teraz już wiem, że nie muszę się spieszyć. Życie to nie wyścig - to piękna przygoda, w której najlepiej uczestniczyć we własnym rytmie.
:ugeek:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21262
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Felice »

Gdy pada takie pytanie (jak w tym tytule) to autor raczej zastanawia się nie nad cudzym a nad własnym życiem... i zauważa pewną pustkę.
Nie wiem skąd takie wnioski. Oczywiście lepiej wiesz co autor ma na myśli,jakże by inaczej. :lol:
Pytanie w ten sposób postawione miało zachęcić do rozmowy na ten temat,do wypowiedzenia się jak każdy to postrzega.
Wniosek o moim poczuciu osamotnienia mógł zrodzić się tylko w chorym umyśle,albo u kogoś kto kompletnie nie umie analizować wypowiedzi.
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 51 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: ewasz »

Hipokryt, Twoja wypowiedź względem Felice to trafienie kulą w płot. Obyś tylko miał być tak osanotniony jak Ona. Oj chyba nie dałbyś rady temu sprostać. Wiem co piszę bo znam Felice i sporą część towarzystwa, w którym się obraca. Nigdy nie jest sama ani osamotniona, no chyba że sama chce pobyć sama z sobą jak każdy z nas, dla zdrowotności.
forumowicz

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: forumowicz »

ewasz pisze: 15 paź 2018 22:19 Hipokryt, Twoja wypowiedź względem Felice to trafienie kulą w płot. Obyś tylko miał być tak osanotniony jak Ona. Oj chyba nie dałbyś rady temu sprostać. Wiem co piszę bo znam Felice i sporą część towarzystwa, w którym się obraca. Nigdy nie jest sama ani osamotniona, no chyba że sama chce pobyć sama z sobą jak każdy z nas, dla zdrowotności.
Ja nie znam osobiście. Może po Wrocławiu moja aktualna opinia się zmieni chociaż intuicja nawet po wypowiedziach tylko pisemnych raczej nie podpowiada mi osoby o jakiej piszesz Hipokrycie (Marku).
Za to ciągle czytając Hipokryta mam wrażenie, że czytam Kuracjusza54 ...I na odwrót. 😆
Gorąco dzisiaj było na Forum. Pora na odpoczynek.
Awatar użytkownika
Maryann
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6927
Na forum od: 21 kwie 2017 17:42
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 4
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 3 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Maryann »

Zaraz się nam Hipokrates wykluje :mrgreen:..i to od razu spec od psychologii..
forumowicz

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: forumowicz »

Wydaje mi się , że grozi ..... Smutne to jest ale bardzo realne .

Czasami i mnie się zdarza, że z jakiegoś powodu na chwilę się "zawieszam" i mimo, że mam wokół siebie naprawdę wiele osób (przyjaznych mi) to odczuwam dziwny stan , nie umiem nawet go nazwać :?
Oczywistym jest , że należy rozdzielić świat wirtualny od realnego , ale czy znajomość wirtualna jest niedobra? , Czasami od znajomych (np. z tego forum) można otrzymać wsparcie , ktoś dotrzyma nam towarzystwa właśnie aby nie odczuwać samotności i nie być osamotnionym :serce:
Awatar użytkownika
Adela
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8986
Na forum od: 12 lip 2014 15:10
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 9

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Adela »

Oj Basiu :kwiat: jakbym siebie usłyszała :D
forumowicz

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: forumowicz »

Nam nie grozi czyli mnie i mojej rodzinie :D
Kuracjusz54
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: jacky6 »


Tak na serio, to zastanawia mnie czy pytanie tytułowe odnosi się do nas czy do naszego otoczenia.
Bo to są dwa różne podejścia.
Z nami - to w moim odczuciu - może być różnie - osobiście jestem optymistą - jak zazwyczaj umiarkowanym.
Intensywną pracą zabezpieczyłem się aż do późnej starości.
Na towarzystwo też nie narzekam, zarówno wirtualne jak i realne.
W naszym otoczeniu - to może również być różnie ale tutaj jestem pesymistą - także umiarkowanym.
Otoczenie zaś - to rodzina i grono przyjaciół i grono znajomych.
Trochę współczuję rodzinie - bo harując na skromną emeryturę i jakieś tam dodatkowe zabezpieczenie na starość - nie będzie miała szansy na bezpośrednie sprawowanie opieki nad odchodzącymi na Wieczną Wartę.
I jeszcze gorzej dla nich - partycypacja w kosztach utrzymania staruszków w prywatnych hospicjach rozłoży ich budżet.
Takie są realia i nie ma co marzyć o powtórce z historii.

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:


ODPOWIEDZ