Strona 2 z 10
Re: Max i mix wracają.
: 29 sty 2012 22:15
autor: forumowicz
Ja tez się zapisuję w kolejkę po namiary na kwaterę

Re: Max i mix wracają.
: 30 sty 2012 11:39
autor: forumowicz
Żeby nie zamęczyć kuracjuszy zbyt długimi opowiadaniami,napiszę jeszcze kilka refleksji z pobytu.
Otóż o tym czy pobyt jest udany czy nie,decyduje osobiste nastawienie. My z "MAX-em" podchodziliśmy do wszystkiego z przymrużeniem oka i trochę rozrywkowo.Spędziliśmy miło czas,poznaliśmy interesujących ludzi i zawarliśmy nowe znajomości.
Co do Krynicy....jest wiele możliwości zakwaterowania ( w zależności od środków do dyspozycji ).Ponieważ nie chcieliśmy aby ograniczały nas czas jakieś zabiegi i reżimy sanatoryjne,dlatego zdecydowaliśmy się na kwaterę prywatną.Sprawami logistycznymi zajmował się MAX i dlatego jezeli ktoś jest zainteresowany szczegółami i konkretnymi adresami i cenami kwater - to proszę o kontakt z nim.
Co do wyżywienia,jest również wiele możliwości. Można się niedrogo i smacznie stołować w wielu obiektach na mieście.
Wieczorki taneczne rozpoczynały się od 19.00 i trwały przeważnie do 23.00. I nie mam sensu wymieniać wszystkich nazw kawiarenek czy ośrodków gdzie odbywały się potańcówki,bo wystarczyło nastawić ucha,by muzyka sama zaprowadziła nas do wnętrza.
Trafiliśmy na okres ferii zimowych,więc można było spotkać wiele młodych osób lubiących narciarstwo i bawiących się w dyskotekach.
Ogólnie wywieżliśmy bardzo miłe wrażenia z pobytu i choć nie znależliśmy miłosci swojego życia ( wszystko przed nami ),to te kilka dni odpoczynku i tańca były udane i już myślimy o kolejnym wyjeżdzie.Może ktos do nas dołączy - zachęcamy i obiecujemy że będzie wesoło i fajnie.
Pozdrawiam.
Re: Max i mix wracają.
: 30 sty 2012 11:57
autor: ewa831
Brak urlopu. Byłam tam na wycieczce na początku stycznia
Re: Max i mix wracają.
: 30 sty 2012 12:00
autor: ewa831
Z przyjemnością dołącze . A co do Maxa to on się wypisał z forum to jak mam dostać od niego namiary.
Re: Max i mix wracają.
: 30 sty 2012 12:06
autor: forumowicz
witam.napisze szybko a konkretnie,za duże progi na nasze nogi! my z MIXem, to takie sobie dwaj chłopaki,trochę ładniejsze od diabła,chodziliśmy w jednych skarpetkach,natomiast panie:odstrzelone,zawsze chętne, szkoda ale cóż,nie chciała nas żadna,ale mamy pomysł dla pań które tam i nie tylko tam kur...ują się,jak nic nie wy-haczycie,to idźcie na cmentarz,to przynajmniej Was strach przeleci.
Re: Max i mix wracają.
: 30 sty 2012 18:01
autor: Bunia
MAX i poznałeś Damy

, i jak Selen bo ostatnio byliście innego zdania

Bunia
Re: Max i mix wracają.
: 30 sty 2012 21:50
autor: forumowicz
[quote="MAX"]witam.napisze szybko a konkretnie,za duże progi na nasze nogi! my z MIXem, to takie sobie dwaj chłopaki,trochę ładniejsze od diabła,chodziliśmy w jednych skarpetkach,natomiast panie:odstrzelone,zawsze chętne, szkoda ale cóż,nie chciała nas żadna
Re: Max i mix wracają.
: 30 sty 2012 21:50
autor: forumowicz
pomyłka,panie administrator proszę o usuniecie,ostatniego mojego wpisu,
Re: Max i mix wracają.
: 30 sty 2012 21:52
autor: forumowicz
odpowiadam Buni: nie nie poznałem.mam zbyt duże wymagania,i ich nie zmienię
Re: Max i mix wracają.
: 31 sty 2012 18:44
autor: forumowicz
Męczyłem się dzisiaj w pracy niemiłosiernie.Oparty o biurko drzemałem i w myślach przypominałem sobie niedawny pobyt w Krynicy.Było kilka wątków które rozgrywały się równolegle.Była akcja sensacyjno-szpiegowska i romantyczno-liryczna.Podczas jednego z wieczorków tanecznych zostaliśmy z "MAX-em" ulokowani przy stoliku z pewnymi damami,które "beczały" ze śmiechu i do końca nie mogły nas rozgryżć ,czy w tych naszych opowiadaniach przy mineralnej jest więcej prawdy niż żartów.Natomiast,podczas kolejnego pobytu w innym obiekcie pewna pani widząc nas,zachowywała się bardzo niespokojnie.Maskowała się sądzac że jesteśmy wysłani przez jej ukochanego do obserwacji.Podczas nawiązanej rozmowy posługiwała się nawet kryptonimem.Uspokoiliśmy ją,że jesteśmy tutaj w zupełnie innym celu,ale czy tak do końca była o tym przekonana....chyba nie..!!! No cóż...!!!
Przyznaję,że najbardziej oczekiwanym dla nas był wieczór gdy zjawi się ta Jedna-Jedyna i...serducho zabije mocniej..!!! I oto....łał..!!!
Gdy się pojawiła zamarliśmy...to niemożliwe...!!! Co to za Jedna ??? Co Ona tutaj robi ??? Przestraszyłem się na dobre....rączki zaczęły mi drgać niespokojnie...ciśnienie mi podskoczyło,serce...ach co się działo z moim sercem to nawet najlepszy profesor kardiologii miałby problemy żeby zdiagnozować ten stan....oczka miałem maślane ,a w żołądku jakieś poruszenie...to chyba motylki.
To było oczywiste....to ONA,ta Jedyna...!!! Spoglądam niespokojnie na "MAX-a"...,widzę że bucha z niego ogień namiętnosci. Co robić ??? Mamy taki sam gust...!!! I gdy już tak błogo byliśmy w NIĄ wpatrzeni i gotowi do największych poświęceń....pojawił się ON - Jej wybrany. Teraz tak myśle że dobrze się stało.No bo biedna Dziewczyna musiała by dokonać wyboru.Aż się boję pomyśleć gdybym to nie był ja

...
I tak oto odetchnęliśmy z ulgą wypaatrujac kolejnej....