Jeśli chodzi o jedzenie, pół na pół

Dwa razy jadłam to samo , co NFZ , w dużej sali i dwa razy w małej sali ( bufet : sniadanie , kolacja, obiad serwowany do stołu. Jeśli chodzi o pokoje, to napiszę Ci za tydzień , bo jadę zawieść skierowanie NFZ i zrobię 'przegląd' sytuacji, bo jak byłam ostatnio , to remontowali pokoje. Generalnie , pokoje w części hotelowej miały wyższy standard , ale po remoncie , wszystkie są już takie same(chyba), ale ocenię za tydzień , jak będę na miejscu. Z jedynką może być kłopot, raz ją tam dostałam , kiedy jechałam na NFZ , byłam wtedy po udarze i wcale o nią nie prosiłam. Jest ich dość sporo , zwykle przeznaczają dla 'prywatnych' , ale prywatnych obecnie 'jak na lekarstwo" , więc jest szansa. Ja zawsze mówię , że głośno chrapię i wstaję co 1.5h do toalety, czasami działa i dostaję jedynkę. Udało mi się tak parę razy

, np. w Sanatorium Kolejowym...Zabiegów jest dużo. Ostatnio miałam: ćwiczenia na basenie ( codziennie!), laseroterapię , ultradźwięki , kąpiel perełkową, jontoforezę, borowinę, krio, magnetoteriapię. Miałam 108 zabiegów w sumie : 3 zabiegi dziennie na NFZ i 3 prywatnie w ramach pakietu, dziennie. Basen był super, nie było ciężko , ale zabawnie, bo były różne akcesoria basenowe ( makaroniki, hantle). Borowina wymiata, chyba najbardziej mi pomogła. Co do kąpieli perełkowych : niektóre były w starej wannie i te nie były fajne, ale te w nowej naprawdę ok. Dużo osób zamiast sali lub basenu wzięło Nordic Walking, koleżance się bardzo spodobał. Był rano przed śniadaniem. Mam zamiar spróbować w tym roku. Najnowsze info prześlę Ci po wizycie za tydzień.
P.S. Oni bardzo się 'trzymają' godzin przyjęcia, jeśli jest np. od 14 , to nawet jak przyjedziesz 10 minut wcześniej, a pokoje są wolne i wysprzątane, nikt Ciebie nie przyjmie. Ustawiają mnóstwo krzeseł w holu i ludzie tak siedzą i czekają. kiedy ostatnio tam byłam , to niektórzy czekali nawet od 8 rano. Pierwszy raz coś takiego widziałam. Mieszkam blisko Ciechocinka i zwykle przyjeżdżam przed pierwszym posiłkiem, więc nie miałam okazji tego wcześniej zaobserwować. Jeżdżę też do Inowrocławia ( Solanki) i tam , jeśli pokoje były wolne, kwaterowali od razu, nie czekali na "określoną" godzinę.