Moim zdaniem to wcale nie jest żaden zamordyzm. To jest dbanie o interes własny sanatorium no i może
po części o zdrowie kuracjuszy. Myślę, że nie ma potrzeby tłumaczyć dlaczego? Dobrym przykładem jest
ośrodek wypoczynkowy w Rewalu. Dwie osoby chore i 50 na kwarantannie. Miły pobyt na morzem diabli
wzięli przez głupotę i zatajenie prawdy przez dwoje staruszków. Powinno się ich w trybie administracyjnym
obciążyć wszelakim kosztami wynikającymi z ich nieodpowiedzialnego zachowania. Może to powstrzymałoby
kolejne osoby przed takim karygodnym zachowaniem. Dobrze gdzieś na forum napisała Felice: "szanujmy
siebie nawzajem", i dbajmy o bezpieczeństwo swoje i innych a nie zachowujmy się tak, że dbamy tylko
i wyłącznie o własną doopę i swoje przyjemności. Myślę również, że nie należy dawać wiary w opowieść
o zakazie wychodzenia z pokoju. Czegoś takiego nie ma w tej chwili nawet w zwykłym szpitalu. Jeśli gdzieś
coś takiego funkcjonuje to wraz z ta informacją należy podać dokładnie gdzie i wtedy wystarczy jeden telefon
żeby taką informację zweryfikować. Takie pisanie, że jedna baba drugiej babie gdzieś tam coś tam nie ma
najmniejszego sensu bo powstają niepotrzebne i niesprawdzone plotki.
(...)jak by sie okazało przy przyjęciu że ktoś chce mnie nadmiernie ogranicząć oczywiście poza mierzeniem temperatury
to zabieram zabawki i wracam do swojego domu i mam w nosie całe sanatorium.
Cytat powyżej to idealny przykład tego co napisałem powyżej. W końcu wyjdzie na to, że:
"Jaś zrobi mamie na złość i odmrozi sobie uszy".