Strona 2 z 2
Re: "Wacław" Świeradów
: 07 maja 2012 16:35
autor: forumowicz
Amen

Re: "Wacław" Świeradów
: 07 maja 2012 16:37
autor: forumowicz
ale Rychu sporzadniał

i tak trzymać

Re: "Wacław" Świeradów
: 07 maja 2012 22:52
autor: administrator
Kochani, zwracam uwagę, daję ostrzeżenia, kasuję czasem posty, które trudno zrozumieć. Cóż jednak zrobić więcej? Policjantem nie jestem
Niestety internauci przyzwyczaili się, że w sieci można wszystko i ignorują wszelkie zasady. Jest to niestety pewien brak szacunku dla innych osób.
Pozdrawiam i proszę tego już nie ciągnąć w tym wątku.
Re: "Wacław" Świeradów
: 26 lip 2012 23:29
autor: marlecia
Wróciłam z "Wacława" i chcę się podzielić opinią na temat tego " Szpitala uzdrowiskowego "! Dlaczego jest to szpital ? , nie wiem i nie dowiedziałam się jaka jest różnica miedzy sanatorim a szpialem , bo ja nie widzę żadnej. Nooo ! chyba to ,że zamykją drzwi o 22:00 , sobota 23:00 i codzinnie pielęgniarki chodzą o 22:00 pytać czy wszystko w porządku. Jednej pielęgniarce zdarzyło się nawet sprawdzać czy wszystkie osoby są obecne w pokoju o 22. Zainteresowanie co do zdrowia pacjentów na tym się kończy. Jedna z koleżanek była w ciężkim stanie ( jak się póżniej okazało miała złamaną nogę w biodrze i nie mogła wstać z łóżka - bardzo niskiego , które przy jej schorzeniu mogło spowodować pogorszenie sie jej stanu , my koleżanki z pokoju nie mogłyśmy jej pomóc , bo nie pozwoliła się dotknąć, co nac słuchałyśmy jej jęków ) na wizytę lekarską od piątku czekała do poniedziału , w dodtku musiała sama iść o własnych siłach zagryzając zęby z bólu. Nikt nie pomyślał o wózku , drugiej kuli , nie mówiąc o innym łóżku.
Jest to szpital , ale telefonów w pokojach ani śladu. Meble w przedpokoju stare z czasów Gierka , tapczaniki może 10 lat młodsze . Łazienka tez z tych czasów, może kafalki nowsze , ale nie zmiena to faktu ,że ziaje stęchlizną. Pozatym do kąpać można sie pod prysznicem za kotarką, która dotyka sedesu. Warunki jak w kajucie na promie które wożą pasażerów po Nilu . Przepraszam tam wodaw łazience płyneła po psadzce , ale za to pachniało. Latem przy otwartych drzwiach od łazienki i dezedorancie dało sie jakoś wytrzymać. Nie wyobrażam sobie sytuacji jesienią . Nie wiem co wtedy robią kuracjusze z mokrymi ręcznikami. Można je suszyć tylko na sznurku przed domem. W tym celu należy obejść cały budynek w koło. Trzem osobom pomięścić się jest naprawdę trudno .Pokoje są 2 i 3 osobowe z góry przydzielane . Tak więc wgrane są małżeńśtwa i nie miem kto jeszcze , chyba osoby póżniej urodzone. Wydaje się ,że część pokoi była trochę lepsza , chciażby zauważyłam nowsze drzwi. Pilęgniarki w większości były miłe z wyjatkiem jedenej bardzo gorliwej. Pani doktor o stan zdrowia za wiele nie pytała ( nie osłuchuje, nie mierzy ciśnienia) , starczyła informacja w skierowaniu oraz podniesienie rąk i nóg. O zabiegi można było poprosić, co radzę zrobić , bo niezależnie od skierowania zabiegi w każdym sanatorium są takie same ,jedynie różnią się wodami , borowinami i klimatem . Zabiegi w Świeradowie uważam za bardzo dobre , godne polecenia . Obsługa na zbiegach uprzejma . Nie polecam dla osób aktywniejsztch cwiczeń na basenie. Basenik mały i po 2-3 dniach tych samych ćwiczeń , głownie chodzenie wzdłóż basenu w wieloraki sposób, nudzą się. Na zabiegi trzeba chodzić ( na miejscu tylko kąpiele radoczynne , inchalacje , cwiczenia , zabiegi pod prądem )i dla osób z chorymi narządami ruchu było nielada wyczynem chodzenie na borowiny położone na przeciwnym końcu Zdroju . Ktoś powienien brać to pod uwagę kierując do szpitala!
Jedzenie jak w sanatorim ,panowie na pewno schudną , jesli nie będą dojadać,w innych miejsowościach bywało znacznie lepsze. Miejscowść piękna , szczgólnie park, ale o jej zaletach inni już pisali. Byłam już w sanatorium 7 raz w skali od 1do 10 oceniem na słabe 3 ( ocena dotyczy tyko Wacława nie całej miejscowości).