Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Zakładając temat pytałem o doświadczenia snu świadomego,mnie on się zdarza:wczoraj wieczorem planowałem wczasy i tuż przed przebudzeniem byłem na wymarzonych wczasach.(żal było się budzić)
Jawa to był bardzo miły sen . U mnie sen świadomy to koszmar ,śnię o czymś co nie ma szansy się zdarzyć ,we śnie już wiem że to tylko sen i że się z niego zaraz obudzę
Rano o godzinie 5 jak co dzień zadzwonił zegarek.Wyłączyłam , go i wstałam. jak codziennie rano po umyciu i ubraniu sie poszłam do pracy. Szłam na piechotkę, kupiłam słodką bułeczkę. Podpisałam listę obecności w pracy, zrobiłam sobie kawę i ..........obudziłam sie z wielkim hukiem .Zaspałam ponad 2 godziny. Musiałam odpracować kilka godzin do końca miesiąca. nie wiem jak to sie stało ale zegarek był wyłączony, czyli gdy dzwonił musiałam go wyłączyć. Nie pamiętam.
Chcę żyć tak, abym kładąc się do snu mogła stwierdzić: tak dzisiaj żyłam i byłam szczęśliwa…Dzisiaj czułam, uśmiechałam się do wszystkiego i wszystkich…I myślę, wiem, że to jest realne, bo znalazłam swoje nadzieje, znalazłam swoje marzenia…To jest taka moja magiczna chwila…Mogę sobie pozwolić…na wszystko…i popadłam w błogi sen ale to było wczoraj ...dziś długa noc...
jestem pewna że sny odzwierciedlają nasz stan duchowy, psychiczny, nasze obawy ale i pragnienia... przez wiele lat powtarzał mi się sen koszmarny, zawsze ten sam scenariusz...bezsilność...totalna niemoc... aż do czasu dopóki nie uporządkowałam swoich spraw osobistych...
Przez 20 lat męczyły mnie koszmary, moja babcia , która kochałam ponad zycie dawała mi pewne znaki.ja oczywiscie nie zwracałam an to uwagi no bo jak ...przecież to XX wiek a teraz XXI . Nie codziennie...ale jednak.... i po rewolucjach w moim zyciu mam spokój. Coś jednak jest, coś nam daje znaki gdzieś tam skądś ...ale my przecież w to nie wierzymy
.............od paru dni mam ten sam sen… Kiedy tylko zamykam oczy Ktoś zjawia się bez uprzedzenia… Zawsze ten sam, zawsze uśmiechnięty…. Z otwartymi ramionami w które wbiegam tym razem bez żadnego zastanowienia … Zatracam się w nich a On zaciska je mocniej, jakby chciał mnie ochronić przed tymi wszystkimi problemami mojego świata… ale to tylko sen ........