Pytacie o rozrywki... Nikt czegoś takiego wieczorami nie organizuje. Po prostu trzeba samemu się zorganizować i nie ma z tym większego problemu. Lokali jest wystarczająco dużo, a potańczyć można w dwóch:
1. Zdrojowa - dość snobistyczna, ale to moja, subiektywna opinia, obowiązują stroje raczej nieco bardziej wyjściowe, od koktajlowych po wieczorowe, lecz muzyka ... discopolo itp., wstęp 10zł.
2. Merlin - bardziej wyluzowany, tu nawet w dżinsach można się pobawić, choć i tu nie spodziewajcie się muzycznego szału, właściciel za bardzo się nie zna i jeśli grupa wyraźnie nie poprosi o zmianę, to przez cały turnus polecą po kolei te same kawałki, ma gotową playlistę i można samemu ją przeredagować, wstęp 5zł, w poniedziałki za darmo.
Podobno jest też zupełnie młodzieżowa dyskoteka, ale nie byłam, nie widziałam, więc się nie wypowiadam.
W letnie weekendy wieczorne wychodne jest przedłużane (w zależności od pielęgniarki) do 22:30 - 22:45 pod pretekstem oglądania pokazu fontanny, która latem jest uruchamiana o 22:00. Jesienią, z racji krótszego już dnia, pokaz odbywa się wcześniej i dlatego wracać należy do 22:00.
Polecam poranny rozruch. Na początku sceptycznie podchodziłam do tych pośniadaniowych spacerów, ale z czasem doceniłam je. To dobry moment na poznawanie nowych ludzi no i okolicy oczywiście, a ta dodatkowa dawka ruchu od samego rana pozwala nabrać wigoru i zmusza do opuszczenia pokoju.
W ramach terapii zajęciowej trzy razy, na naszą prośbę, wyszliśmy na grupową wycieczkę. Raz do huty szkła i dwa razy zrobiliśmy ognisko na leśnej polanie. Wszystko by zabić nudę zajęć w budynku, bo ileż można robić kwiatki z papieru? Choreoterapii nie było ani razu. Szkoda. Może Wam uda się wyegzekwować. Terapeuta nie odmawia, ale gdy tylko ktoś się skrzywi, a zawsze się taki znajdzie, to natychmiast podchwytuje i łapie pretekst by nie robić zajęć. Już na początku zaznaczy, że w soboty nie pracuje, mimo, że w grafiku zajęcia są. Ale tak jak napisałam, jest tak czarujący, że nie sposób cokolwiek na nim wymuszać.
Pytajcie jeśli macie jeszcze jakieś wątpliwości, chętnie podzielę swoimi odczuciami. Zaznaczam tylko, że są to moje subiektywne opinie, inni mogą mieć inne.
