Strona 2 z 42

Re: Kręgosłup szyjny

: 17 sty 2014 22:22
autor: anusia153
Nie będę dokładnie opisywać , mojej " przygody" z kręgosłupem szyjnym bo nie ma takiej potrzeby , każdy przypadek jest indywidualny i wymaga innego leczenia. Dzięki szybkiej i fachowej pomocy i odpowiedniej rehabilitacji dzisiaj powróciłam "prawie" do zdrowia , ale czy do całkowitej sprawności - nie . Będąc na konsultacji po operacji tak mi powiedział mój neurochirurg , dziewczyno ciesz się że chodzisz, że niedowłady ustępują , rokowania miałaś kiepskie , a że boli to boli i boleć będzie i do końca życia czeka cię rehabilitacja.
No to się cieszę , i na wszystkie możliwe sposoby się rehabilituje. Po operacji kręgosłupa niech nikt nie oczekuje rewelacji bo jej nie będzie , no, może trochę się zmniejszą dolegliwości bólowe , ale czy aż tak bardzo ? Kiedy grozi paraliż 4 kończynowy zazwyczaj operacja jest konieczna.
Kruszynko pytasz jak często się robi operacje na odcinku szyjnym , nie wiem, pewnie wtedy kiedy grozi to kalectwem.
Operacja jest dość poważna a szczególnie w okolicy rdzenia kręgowego . I trzeba zrobić co tylko możliwe żeby uniknąć takie właśnie operacji.
Pozdrawiam

Re: Kręgosłup szyjny

: 27 sty 2014 17:22
autor: Rachel
kruszynka pisze:Ok super zawsze się komuś cos przyda :) Anusia a jak wiesz cos o opercji osteofitów to też skrobnij bo to juz dostałam w darze ja :lol: Tylko kurcze po co? jak nie prosiłam o nie ;) :lol:
Kruszynko te osteofity to mam i ja. Tak w szyjnym jak i lędźwiowym odcinku kręgosłupa i podobno sporo ludzi to ma, podobno to nie jest takie groźne. Co zaś tyczy się bolącego barku to niekoniecznie może to mieć związek z kręgosłupem szyjnym, bynajmniej moja neurolog tak powiedziała. Podobno najlepszym badaniem jest USG tegoż barku. Wówczas można podjąć leczenie aby nie popełnić błędu. Moja koleżanka, która pracuje jako pomoc domowa ma właśnie tę dolegliwość a jak twierdzi kręgosłup szyjny ma zdrowy. Neurolog, do której chodzę ja powiedziała mi natomiast po obejrzeniu mojego rezonansu sprzed 8 lat, iż widoczne w badaniu zmiany mogą powodować mrowienie dłoni, a także brak czucia w nich. To właśnie zaczyna się u mnie więc powtórzenie rezonansu jest niezbędne, wręcz natychmiastowe, zaś moim barkiem po zdiagnozowaniu ma zająć się rehabilitant, głównie masaże i krioterapia :)

Re: Kręgosłup szyjny

: 27 sty 2014 17:25
autor: Rachel
anusia153 pisze:Nie będę dokładnie opisywać , mojej " przygody" z kręgosłupem szyjnym bo nie ma takiej potrzeby , każdy przypadek jest indywidualny i wymaga innego leczenia. Dzięki szybkiej i fachowej pomocy i odpowiedniej rehabilitacji dzisiaj powróciłam "prawie" do zdrowia , ale czy do całkowitej sprawności - nie . Będąc na konsultacji po operacji tak mi powiedział mój neurochirurg , dziewczyno ciesz się że chodzisz, że niedowłady ustępują , rokowania miałaś kiepskie , a że boli to boli i boleć będzie i do końca życia czeka cię rehabilitacja.
No to się cieszę , i na wszystkie możliwe sposoby się rehabilituje. Po operacji kręgosłupa niech nikt nie oczekuje rewelacji bo jej nie będzie , no, może trochę się zmniejszą dolegliwości bólowe , ale czy aż tak bardzo ? Kiedy grozi paraliż 4 kończynowy zazwyczaj operacja jest konieczna.
Kruszynko pytasz jak często się robi operacje na odcinku szyjnym , nie wiem, pewnie wtedy kiedy grozi to kalectwem.
Operacja jest dość poważna a szczególnie w okolicy rdzenia kręgowego . I trzeba zrobić co tylko możliwe żeby uniknąć takie właśnie operacji.
Pozdrawiam
Anusia "mówisz" kręgosłup szyjny i niedowład kończyn dolnych? Przyznam się, że jestem troszkę zaskoczona. Myślałam, że lędźwiowy odpowiada za "dolne" zaś szyjny za "górne", no ale ja lekarzem nie jestem więc nie mam stuprocentowej pewności.

Re: Kręgosłup szyjny

: 27 sty 2014 20:24
autor: Felice
Rachel szyjny odpowiada za całość,szczególnie wtedy,gdy modelowany jest rdzeń.Jestem po operacji szyjnego,mam tytanowy implant na poziomie C6/C7.Zabieg był w trybie pilnym,bo jak pisze Anusia również groził mi paraliż 4-kończynowy.Dolegliwości te główne ustąpiły całkowicie,wróciło mi czucie w palcach i ustąpił lekki niedowład ręki.
kruszynka pytasz o ponowną operację?Jest możliwa,a czasem nawet konieczna.Hm....ostatni wpis z konsultacji po rezonansie brzmi "należy rozpatrzeć leczenie operacyjne na poziomie C5/C6.Pełna norma,zazwyczaj siadają kręgi sąsiadujące.Zmiany miałam już wcześniej, ale 11 lat temu,kiedy miałam operację nie robiono kilku poziomów,a stabilizować kręgosłupa nie chcieli.

Re: Kręgosłup szyjny

: 27 sty 2014 22:38
autor: forumowicz
Rachel i Alicjo :) bardzo dziękuję za info .Coś niedobrego dzieje się ze mną :lol: Ból kregów szyjnych ,ból lewego barku i całej ręki ,ale juz niebawem wizyta u pani neurolog .Poproszę o rezonans i zobaczymy cóż to się nagle stało :) Pozdrawiam :kwiat:

Re: Kręgosłup szyjny

: 27 sty 2014 23:50
autor: Felice
Kruszynko,pewnie nie nagle,ale zbadać trzeba.Oj może to być też powiązane z inną dolegliwością,zasugeruj lekarzowi i badaj żeby w porę zapobiec ewentualnym komplikacjom.

Re: Kręgosłup szyjny

: 28 sty 2014 00:25
autor: Rachel
kruszynka pisze:Rachel i Alicjo :) bardzo dziękuję za info .Coś niedobrego dzieje się ze mną :lol: Ból kregów szyjnych ,ból lewego barku i całej ręki ,ale juz niebawem wizyta u pani neurolog .Poproszę o rezonans i zobaczymy cóż to się nagle stało :) Pozdrawiam :kwiat:
Witaj w klubie. Ja mam to od stycznia 2013. Moje ręce, jak zresztą opisałam w tematycznym wątku, zaczynają odmawiać mi posłuszeństwa. Najgorsze jest to, że i nogi przestają odmawiać posłuszeństwa no i mięśnie... Co się dzieje!? Nie mam pojęcia, ale też przede mną konsultacje lekarzy specjalistów (kardiolog i ortopeda) a także neurolog, która to po obejrzeniu mojego MR szyjnego sprzed 10 lat, w którym to czytamy m.in.: tylna, centralna wypuklina jądra miażdżystego na poziomie C6/C7 zwężająca przednią rezerwę płynową oraz nieznacznie modelująca przednią powierzchnię rdzenia szyjnego, odpowiedziała: koniecznie trzeba powtórzyć MR i... zapisała mnie na wizytę na czerwca 2014 nie dając skierowania na badanie :(. Bywają dni, że nie mam czucia w rękach, a o tym aby podnieść ręce do góry i np. przypiąć firanki to mowy nie ma. Ostatnio szklankę z herbatą trudno było mi do góry podnieść. Ot i cała prawda o "szyjnym" :(

Re: Kręgosłup szyjny

: 28 sty 2014 09:50
autor: Atina
Tak dziewczyny aby trochę Was rozweselić....mam tak samo jak wy :) ... od lat mam ten sam problem ,już kilka lat temu byłam zakwalifikowana na operację kręgosłupa szyjnego,ale się obawiałam i cóż minęło kilka lat i trzeba pomyśleć o naprawieniu siebie.W lutym wizyta u neurologa i zapewne znowu rezonans. Do kruszynki od kilku m-cy również boli mnie bardzo bark podpytam p. doktor jak sobie z tym radzić. Czekam na rehabilitację sanatoryjną być może trochę mi po tych prawie 100 zabiegach coś się zmieni na lepsze :)

Re: Kręgosłup szyjny

: 28 sty 2014 13:09
autor: forumowicz
Witajcie :) ale się przeraziłam jak Was tak czytam :( :? hm.......mam za parę dni reumatologa no i zobaczymy co razem wymyślimy wszak pani doktor jest bardzo uprzejma to myślę żę RM zrobimy.A tak swoją drogą to świetna myśl z tym klubem jak by co jestem chętna .Zawsze to rażniej jest razem ponarzekać przy szklaneczce whisky z lodem ;) :lol:

Re: Kręgosłup szyjny

: 28 sty 2014 13:13
autor: anusia153
Witam wszystkie " szyjki " , Kruszynko :kwiat: swietny pomysł z tym klubem , jestem za . :D I nie martw się póki nie porobisz badań :P