Strona 2 z 5

Re: Reklamacja posanatoryjna

: 24 kwie 2014 20:46
autor: bewe
yona nie mozna rezygnowac z pobytu w sanatorium podczas trwania turnusu,na początku każdy kuracjusz podpisuje oswiadczenie,że rezygnacja czy tez skracanie pobytu kosztuje bodajże o ile dobrze pamietam 70zł za dzień .Nawet ten:regulamin" wywieszony był na drzwiach pana doktora :shock: Gdzies w necie wyczytałam,ze skargi w NFZ nic nie dają i zwyczajnie ich nie rozpatrują,ponoć można tylko pisać do Ministerstwa Zdrowia Departament Organizacji Zdrowia Wydział uzdrowisk ul.Miodowa15 00-952 Warszawa,ale czy to cos da to nie wiem :x Najbardziej wkurzające jest to ,ze jednym trafiaja sie godziwe warunki a inni maja jak w kostnicy{tak mi jeden kuracjusz powiedział}chyba ,ze fundusz płaci za :wynajem"budynków' sanatoryjnych w kazdym inna kasę.Bo jeżeli wszystkie sanatoria dostaja takie same pieniądze za kuracjusza to nie rozumiem chyba wszyscy powinni miec jednakowe warunki :mrgreen: Pozdrawiam

Re: Reklamacja posanatoryjna

: 24 kwie 2014 21:58
autor: darek
...można walczyć z Bezmyślnością można walczyć z Dyrekcją Obiektu można walczyć z NFZ
Należy jedynie poświęcić się ,że do końca Turnusu ZOSTANIE ETYKIETA PIENIACZA !!
Kilkakrotnie udało mi się , należy być tylko dobrze Przygotowanym

Pierwsze to Telefon do miejscowego Dyrektora NFZ zdrowia od spraw lecznictwa sanatoryjnego
Miejscowi Dyrektorzy poprzez swych pracowników za pomocą BIP ogłaszają przetargi na kontrakt z NFZ na usługi sanatoryjne
WACHLARZ zarzutów OGROMNY należy jedynie uderzyć w czuły punkt bywalcy zapewne kilka kojarzą.
Kolejny to Sanepid Super ubaw , od kuchni po standard pomieszczeń -zawsze można się doczepić , poziom usług do ceny !!
Baza Zabiegowa Baza hotelowa
Super posunięciem jest obniżenie cen za korzystanie za TV były już opłaty po 50 zł od osoby za turnus
Kolejna sprawa jak pisali przedmówcy nawet pismo po turnusie z zastrzeżeniami co do standardu NFZ musi odpowiedzieć a jeżeli będzie 10 ,20 50 czy 100 skarg to ośrodek nie przejdzie i prac funduszu nie będą odpoczywać za ..darmo
Niestety pracowników Funduszu jest za dużo to i zaczynają przykladać się do swojej LUKRATYWNEJ PRACY I..Płacy
Zauważmy już istnieje w wielu ośrodkach możliwość wymiany pościeli ,ręczników kupując pakiet z tv za kwotę max 50 i ręcznik codziennie mam ..nowy a pościel co 7 dni

Reklamacja posanatoryjna

: 24 kwie 2014 22:08
autor: jacky6
generalnie zasadę reklamacji potwierdza nam całe życie...
zarówno prywatne jak i służbowe...
ale żeby miało rację życia nie może być "na mordkę", bo nie zostawia śladu poza etykietką Pieniacza jak to znakomicie określił Darek...
musi być na piśmie, może być odręcznie, może być wysłane faxem ( umierają aparaty ) lub jako tekst względnie załącznik do [email] poczty...
to działa Mości Panowie i Mocium Panie ...

:mrgreen: :ugeek:

Re: Reklamacja posanatoryjna

: 05 maja 2014 20:09
autor: yona
Reklamacja do NFZ , i to pomaga? :D Ja znalazłam cos z ustawy
" 1. Nadzór nad lecznictwem uzdrowiskowym sprawuje minister właściwy do spraw zdrowia i wojewoda, a w odniesieniu do lecznictwa uzdrowiskowego prowadzo-nego w zakładach lecznictwa uzdrowiskowego utworzonych przez Ministra Obrony Narodowej i ministra właściwego do spraw wewnętrznych, odpowiednio ci ministrowie w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia.
2. Wojewoda sprawuje nadzór nad lecznictwem uzdrowiskowym prowadzonym przez zakłady lecznictwa uzdrowiskowego na obszarze województwa przy po-mocy naczelnego lekarza uzdrowiska.

Re: Reklamacja posanatoryjna

: 05 maja 2014 20:55
autor: Selene
Wyjeżdżając do sanatorium większość nas jedzie na kurację w celu podreperowania zdrowia. Leczenie uzdrowiskowe jest leczeniem uzupełniającym.
Zgodnie z zawartą umową placówka uzdrowiskowa, do której zostaliśmy skierowani jest zobowiązana udzielać kuracjuszom świadczeń, z zachowaniem najwyższej staranności, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej i respektując prawa pacjenta, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz obowiązującymi przepisami.
Dlatego też winniśmy być traktowani jak pacjenci zgodnie z zapisami Karty Praw Pacjenta.
Mamy prawo do godnego traktowania i godnych warunków zakwaterowania.
Jeżeli zdarzają się przypadki rażącego łamania praw pacjenta to naszym obowiązkiem jest zgłaszanie takich przypadków w NFZ odpowiednim do miejsca naszego zamieszkania.
Wszystkie ewentualne skargi dotyczące realizacji świadczeń w czasie pobytu w sanatorium/szpitalu uzdrowiskowym należy składać bezpośrednio u Dyrektora placówki.
Pomóc nam może również rzecznik praw pacjenta. Biura rzeczników działają przy oddziałach wojewódzkich NFZ. W oddziale można się dowiedzieć, gdzie i kiedy przyjmują rzecznicy. Do nich możemy zwracać się, jeśli zostały naruszone prawa pacjenta
Rzecznik praw pacjenta rozpatruje każdą skargę. Jeśli na daną placówkę skarży się wielu pacjentów, rzecznik może przeprowadzić tam kontrolę.

Re: Reklamacja posanatoryjna

: 06 maja 2014 00:00
autor: jacky6
yona pisze:Reklamacja do NFZ , i to pomaga? :D Ja znalazłam cos z ustawy ...
Selene pisze:Wyjeżdżając do sanatorium większość nas jedzie na kurację w celu podreperowania zdrowia. Leczenie uzdrowiskowe jest leczeniem uzupełniającym.
piękne teksty Miłe Dziewczyny...

ale nie ma w nich odpowiedzi na pytanie - KTO ponosi ODPOWIEDZIALNOŚĆ ?

:mrgreen: :ugeek:

Re: Reklamacja posanatoryjna

: 06 maja 2014 07:44
autor: malgonia
Podczas jednego pobytu sanatoryjnego z ZUS weszłam w konflikt z lekarzem , który traktował nas kuracjuszy jak zło konieczne.Efekt moich starań nie spotkał się z entuzjazmem u kuracjuszy.Wolimy cierpieć, gadać po kątach a boimy się bo lekarz nie będzie przychylny,bo nam nie da zwolninienia , bo.....Dlatego tez jeżeli mamy zastrzeżenia do jedzenia, zabiegów itd.. to przykleja sie nam etykietke pieniacza.Warto próbować egzekwowac swoje prawa.

Re: Reklamacja posanatoryjna

: 06 maja 2014 07:55
autor: nika7
Też dziwi mnie to że jak ktoś próbuje walczyć o swoje to dostaje etykietkę pieniacza. Ja też miałam tę przyjemność ponieważ walczyłam o swój zabieg , którego mi odmówiono . A ponieważ jestem osobą upartą i potrafiącą walczyć o swoje to bardzo szybko dostałam co moje. Szkoda tylko że nie przeproszono mnie za niestosowne zachowanie rehabilitantki ale cóż nie można mieć wszystkiego. Najważniejsze że potem już nikt nie kwestionował mojego zabiegu. A problem był w tym że potrzebowałam indywidualnych zabiegów z rehabilitantem a nie tylko wpuszczenia na salę ćwiczeń.

Re: Reklamacja posanatoryjna

: 06 maja 2014 08:43
autor: malgonia
Prawie rok temu miałam złamana rękę.Miałam rehabilitacje w ośrodku zdrowia i szpitalu prywatnym który ma podpisany kontrakt z NFZ.Niebo a ziemia porównanie żadne.Poza tym miałam tez w tym szpitalu operacje na ta rękę,sala jednosobowa, pukanie do drzwi przez lekarza i inne takie normalne cywilizowane odruchy, ktorych nie ma w innych placówkach

Re: Reklamacja posanatoryjna

: 06 maja 2014 09:09
autor: ewiko
Oj Małgoniu to faktycznie nie da się porównać ze szpitalem NFZ. Kiedy leżałam po operacji pielęgniarki paliły w swoich pomieszczeniach ( i nie tylko ) że trudno było uleżeć. Zamykałam drzwi do sali, otwierałam okno i doskonale wiedziały jak ten smród mi przeszkadza. Pomogła interwencja u siostry oddziałowej. KOSZMAR. Niestety potem miałam u części z nich "przerąbane" :(