Witam ,sen zależny jest od miejsca w którym akurat przebywam.Ponieważ w większości moje wyjazdy zaczynają się i kończą na Wysowej

to akurat tam śpię maksymalnie 4do5 godzin i jestem w doskonałej formie .W zależności od tego czy mieszkam w ośrodku czy jestem prywatnie na kwaterach zdecydowanie wolę to drugie gdyż nic tak nie cieszy jak kawa o 5 rano i zapach budzącego się dnia

W lipcu byłem w Polanicy i tam wręcz odwrotnie spałem nawet do 9 rano a po przebudzeniu bylem nieprzytomny ,tak samo mój organizm reaguje nad morzem ,ciągle jestem senny i zmęczony choć trochę lepiej jest poza okresem letnim.Ogólnie nie toleruję upałów i czy to na wyjeżdzie czy w domu zawsze mam problemy ze snem.
A w domu też raczej śpię niespokojnie ,budzę się często po około dwóch godzinach i potem mam problem z ponownym zaśnięciem ale tu akurat winę ponosi sama Kotlina Oświęcimska na którą niestety skarży się wiele osób.Więc jeżeli chcę odpocząć i nie narzekać na sen jadę w góry .Myślę że każdy organizm reaguje inaczej i musimy po prostu wybierać takie miejsca w których czujemy się dobrze .Pozdrawiam
Wspomniałem o tej porannej kawie dlatego że będąc w ośrodkach i czasem bez balkonu trzeba czekać do 6 rano gdy otwierają drzwi wejściowe
