Strona 106 z 712

Re: Motto na dzień dobry.

: 17 lip 2014 07:49
autor: anusia153

Re: Motto na dzień dobry.

: 17 lip 2014 09:32
autor: aqula
Bezpowrotnie stracona jest każda chwila, której nie wypełnia miłość

Tasso

Re: Motto na dzień dobry.

: 18 lip 2014 07:46
autor: anusia153

Re: Motto na dzień dobry.

: 18 lip 2014 07:56
autor: Sloneczko
:kwiat: Dzień – to panowanie rozsądku i rzeczywistości, noc – to władztwo tajemnych sił, dzikich namiętności, ekstazy, olśnienia i panicznego lęku. :kwiat:
Antoni Kępiński - Rytm życia

Re: Motto na dzień dobry.

: 18 lip 2014 21:42
autor: anusia153

Re: Motto na dzień dobry.

: 19 lip 2014 14:59
autor: Lewek

Re: Motto na dzień dobry.

: 19 lip 2014 16:40
autor: Sloneczko
:kwiat: Kochać jest łat­wo. To, można po­wie­dzieć, jak z sa­mocho­dem: wys­tar­czy włączyć sil­nik, do­dać ga­zu i wyz­naczyć so­bie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak prze­jażdżka z kimś in­nym, je­go sa­mocho­dem. Na­wet, jeśli uważasz te­go ko­goś za dob­re­go kierowcę, zaw­sze po­zos­ta­je ten pod­skórny strach, że może się po­mylić, a wte­dy w ułam­ku se­kun­dy wys­trze­licie obo­je przez przed­nią szybę na spot­ka­nie śmier­ci. Być kochaną może oz­naczać naj­większy koszmar. Bo miłość to re­zyg­nacja z pa­nowa­nia nad włas­nym lo­sem. A co się sta­nie, jeśli w połowie dro­gi pos­ta­nowisz zawrócić al­bo skręcić w bok, a nie masz na to ja­ko pa­sażer żad­ne­go wpływu?
Jonathan Carroll » Kości księżyca
:kwiat:

Re: Motto na dzień dobry.

: 19 lip 2014 20:19
autor: ewasz
Sloneczko pisze::kwiat: Kochać jest łat­wo. To, można po­wie­dzieć, jak z sa­mocho­dem: wys­tar­czy włączyć sil­nik, do­dać ga­zu i wyz­naczyć so­bie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak prze­jażdżka z kimś in­nym, je­go sa­mocho­dem. Na­wet, jeśli uważasz te­go ko­goś za dob­re­go kierowcę, zaw­sze po­zos­ta­je ten pod­skórny strach, że może się po­mylić, a wte­dy w ułam­ku se­kun­dy wys­trze­licie obo­je przez przed­nią szybę na spot­ka­nie śmier­ci. Być kochaną może oz­naczać naj­większy koszmar. Bo miłość to re­zyg­nacja z pa­nowa­nia nad włas­nym lo­sem. A co się sta­nie, jeśli w połowie dro­gi pos­ta­nowisz zawrócić al­bo skręcić w bok, a nie masz na to ja­ko pa­sażer żad­ne­go wpływu?
Jonathan Carroll » Kości księżyca
:kwiat:
Ciekawe, godne zastanowienia :twisted:

Re: Motto na dzień dobry.

: 19 lip 2014 22:09
autor: Sloneczko
ewasz pisze:
Sloneczko pisze::kwiat: Kochać jest łat­wo. To, można po­wie­dzieć, jak z sa­mocho­dem: wys­tar­czy włączyć sil­nik, do­dać ga­zu i wyz­naczyć so­bie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak prze­jażdżka z kimś in­nym, je­go sa­mocho­dem. Na­wet, jeśli uważasz te­go ko­goś za dob­re­go kierowcę, zaw­sze po­zos­ta­je ten pod­skórny strach, że może się po­mylić, a wte­dy w ułam­ku se­kun­dy wys­trze­licie obo­je przez przed­nią szybę na spot­ka­nie śmier­ci. Być kochaną może oz­naczać naj­większy koszmar. Bo miłość to re­zyg­nacja z pa­nowa­nia nad włas­nym lo­sem. A co się sta­nie, jeśli w połowie dro­gi pos­ta­nowisz zawrócić al­bo skręcić w bok, a nie masz na to ja­ko pa­sażer żad­ne­go wpływu?
Jonathan Carroll » Kości księżyca
:kwiat:
Ciekawe, godne zastanowienia :twisted:
Ewasz :kwiat: bardzo mnie ten cytat zaintrygował...jest bardzo ciekawy ;) i daje dużo do myślenia

Re: Motto na dzień dobry.

: 19 lip 2014 23:01
autor: ewasz
Tak Słoneczko, mnie też :D