Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Maria K ja uważam ze jest nie poważny nikt nie jest czyjąś własność nie powinie zmuszać rodziny w brew jej woli Ja myślę ze boja się coś powiedzieć bo wróci do picia i to tolerują
To jest na pewno lepsze jak alkoholizm,ale według mnie to z jednej skrajności przeszedł w drugą.
Może też ma na to wpływ to że jest poważnie chory,więc wszyscy się przystosowują,i nikt się nie buntuje.
A mnie się wydaje,że on po prostu był żle leczony.Faszerowali go mocnymi psychotropami.....
Pewnie do tej pory coś bierze i tak się dzieje.....To są skutki uboczne żle przeprowadzonego leczenia
Nie brał żadnych leków, nie był w zakładzie zamkniętym,Całe dni przebywał w ośrodku a na noc wracał do domu,i tak chyba z rok.
Potem coraz rzadziej chodził do ośrodka,teraz wcale nie uczęszcza na spotkania,nie pije już z 15 lat.
Do kościoła nałogowo biega dopiero z 5 lat.
W sobotę po południu wyszedł ze szpitala po usunięciu całego jednego płuca,a w niedzielę na 7 rano poszedł na mszę.(ok. półtora kilometra na pieszo).
Witajcie.Danusia leczenie farmakologiczne występuje tylko w pierwszych dniach w zakładach zamkniętych .Są oczywiście wyjątki ale wtedy mamy do czynienia nie tylko z samym nałogiem ,ale także z zaburzeniami psychicznymi i wtedy podaje się leki.Nie wiem czy teraz stosowany jest Anticol lub wszywany w pośladek Esperal -to tzw. straszaki i przy próbie wypicia alkoholu może dochodzić do różnych powikłań .Niestety istnieje jakiś procent ludzi którym alkohol wyrządził nieodwracalne szkody i takie osoby rzeczywiście mogą popadać w różne inne skrajności.Smutne ale prawdziwe .Pozdrawiam
Witam
Medi wracając do wspomnianego przez Ciebie "wujka" ,mogłaś jak najbardziej zapamiętać go jako super człowieka ,ale mogę tylko przypuszczać że miałaś z nim kontakt nie z dnia na dzień, więc być może nie mogłaś widzieć jaki jest na prawdę.Alkoholik to dobry aktor i może być postrzegany zupełnie inaczej przez różnych ludzi.Pozdrawiam
Mylisz się ,jako dziecko byłam jak "kukułcze jajo" bardzo często nocowałam u nich a już wakacje to obowiązkowo spędzałam u "wujka i cioci". Moja matka już nie żyje ,ale pamiętam że bardzo ciepło wspominała wujka . Czy alkoholizm może być dziedziczny tego chyba nie udowodniono ,ale obaj jego synowie byli alkoholikami i niestety skończyli marnie . Chociażby dlatego warto przestać pić ...dla własnych dzieci ,żeby nie dawać im złego przykładu.