Strona 12 z 23

Matczyna emerytura

: 05 lip 2019 22:46
autor: jacky6

Powoli wyłania się nam sceneria.
Bardziej "wioskowo" ale też i "miastowo".
Przede wszystkim rodziny wielopokoleniowej.
I tej zapominanej Babci zajmującej się dziećmi podczas gdy mama szła do pracy.
I tych sąsiadów i sióstr / braci na wsi wzajemnie się wspomagających w opiece nad dziećmi, podczas gdy rodzicie jechali do pracy w tartaku, cukrowni, gorzelni itd.

W bloku ( blokowym mieszkaniu ) brakowało już miejsca dla babci, chyba, że miała swoje mieszkanie niedaleko.
Zresztą Babcia nie czuła się dobrze w mieście - tęskniła do swoich kurek, gąsek...
Grządek.
:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:


Re: Matczyna emerytura

: 05 lip 2019 22:47
autor: darek
A Ja Uważam że SYSTEM jest ZŁY.

Przez lata Rodzice mieszkali w jakimś Bloku
Było małżeństwo nad nami .
Nas było dwoje ..u góry troje dzieci

Moja Mama w ciągu 38 lat Pracy miała dwie przerwy po 6 miesięcy !!!!
Na Mnie i na Siostrę Plus 5 miesięcy L-4
Przeszła na swoją wyrobioną emeryturę

Sąsiadka wypominała że Pani Ma ..Emeryturę

Mama stwierdziła mogła Pani ..Pracować gdy Dzieci podrosły -Ona Twierdziła że zajmowała się wychowaniem Dzieci .
Moja Mama też po tych 8 godzinach Starała się mnie przepytać z wiersza z ..rosyjskiego czy sprawdzić postępy w pracy dyplomowej -Tutaj Ojciec siedział i ćwiczył Pismo techniczne i rysunek techniczny

W niedługim odstępie Czasu ..Zmarli Małżonkowie i co ??????????/

Pani ,która w Życiu nie skalała się Godziną Pracy otrzymuje po Małżonku Podobna Emeryturę Jak Moja Matka .

Czy taka SYTUACJA JEST SPRAWIEDLIWA ?

W przytaczanych Krajach Mama otrzymywała by 100% swojej Emerytury PLUS przez 20 lat 50% Emerytury OJCA a tak emerytura OJCA gdzieś przepadła ..OTRZYMYWAŁ ją tylko przez 5 lat ( Pracował ponad 45 lat )

Re: Matczyna emerytura

: 05 lip 2019 22:49
autor: forumowicz
Dyskusja się rozkręciła...
Medi szanuję to co mówisz ale kompletnie się z pewnymi określeniami nie zgadzam. Nie wróciłam do pracy jak córcia miała 4 miesiące dla kariery. wróciłam bo niestety ale nie bylibyśmy w stanie wyżyć z jednej pensji. Zresztą teraz nic się nie zmieniło co odczułam jak straciłam pracę. Nie znam normalnej matki, której nie boli serce jak maluch jest poza zasięgiem wzroku, szczególnie jak karmi, jak dziecko wymiotuje bo musisz je zostawić w żłobku... Oczywistym znam Panie, lub matki koleżanek, które były w domu chowając przykładnie dzieci bez klucza na szyi tylko ich szanowni mężowie mieli takie dochody, że zwyczajnie było ich na to stać. Tyle. I nadal jestem przeciwna rozdawnictwu tego typu.
Jeszcze jedno... To co dziecko zrobi z Tobą na starość to skomplikowane równanie i wyznacznikiem opieki nie jest to o czym piszesz. Bo widzisz... Pamiętam mamę zmęczoną pracą, domem, wychowaniem braci potem wnuczek i czytającą mi wieczorem książkę. I jestem najlepszym przykładem, że dzieciak chowany z kluczem na szyi nie zostawi rodzica na starość. I nadal nam ogromny szacunek do mojej mamy i mam jej podobnych.

Re: Matczyna emerytura

: 05 lip 2019 23:15
autor: Felice
Zresztą Babcia nie czuła się dobrze w mieście - tęskniła do swoich kurek, gąsek...
Moja Mama była dyrektorem szkoły i na pewno nie tęskniła ani do kurek,ani do gąsek,za to wszyscy potrafiliśmy tak zorganizować czas,by wspólnie sobie pomagać.

Re: Matczyna emerytura

: 05 lip 2019 23:36
autor: forumowicz
Ufff, za chwilę Zaczniemy wytykać sobie, Kto miał bardziej pod górkę, a kto mniej...
Każdy radził sobie jak mógł, nie było łatwo ani w mieście, ani na wsi...Zawsze jeśli rodzice pracują zawodowo,obywa się to kosztem dzieci.Nie Licytujmy się, bo nie o to chodzi.
Jak My potrafimy się poróżnić o cokolwiek.
Podrawiam :)

Re: Matczyna emerytura

: 06 lip 2019 07:08
autor: Sloneczko
Zawsze miałam czas dla swoich dzieci :serce: .....nawet kiedy pracowałam.
I myślę, że więcej czasu im poświęcałam właśnie wtedy kiedy wracałam z pracy
niż w sobotę czy niedzielę, kiedy to brałam się za gotowanie,pranie i sprzątanie.
Spędzałam z dziećmi wiele godzin bawiąc się z nimi, czytając książki, słuchając bajki,
grając w bierki, chińczyka lub domino :D
Poszłam do pracy kiedy synowie mieli po 3 lata i do dzisiaj pracuję.
Nie wyobrażam sobie aby było inaczej.
Wychowałam ich na dobrych ludzi, na dobrych synów dla swojej matki.
Praca daje kobiecie satysfakcję, wolność czasową od obowiązków domowych,
wynagrodzenie oraz równouprawnienie o które kobiety kiedyś walczyły.
Dla mnie emerytura powinna być nadal wypracowana.
Nie wyobrażam sobie inaczej :?

Re: Matczyna emerytura

: 06 lip 2019 07:25
autor: medi
No i dziad swoje baba swoje. Nikt w sumie nie zwrócił uwagi na to co napisałam. Czy ja po chińsku piszę czy co ?

Re: Matczyna emerytura

: 06 lip 2019 07:32
autor: Sloneczko
Medi :serce: dla mnie to bardziej japoński ;) :lol:

Re: Matczyna emerytura

: 06 lip 2019 08:40
autor: forumowicz
Medi przeczytałam Twoje posty jeszcze raz. Nadal widzę to samo przesłanie. I nadal czuję i myślę inaczej. Po to są takie tematy aby była dyskusja i każdy napisał co i jak czuje. Normalne, że się możemy nie do końca zrozumieć.
I nie żałuję mojego dzieciństwa. Nauczyło mnie większej samodzielności i szacunku dla ciężkiej pracy.
W przyszłym życiu może wybiorę opcję pobytu w domu mając realnie taką możliwość ( czytaj pomagający rodzice dobrze zarabiający mąż). I zgadzam się z tym co pisze Słoneczko. Praca jest nie tylko po to aby mieć za co żyć...
Może też dobrym rozwiązaniem byłoby to co piszesz. Dołożyć każdej mamie kasę za każde wychowane dziecko, to rozwiązanie sprawiedliwe.

Re: Matczyna emerytura

: 06 lip 2019 10:04
autor: medi
Dodatek za każde wychowane dziecko...o to właśnie mi chodzi .A tekst o rozdawnictwie po prostu mnie osobiście obraża.To nie jest żadne rozdawnictwo ,nie dajcie sobie wmówić poczucia winy że zubażacie krajowy budżet bo to nie prawda .To nam matkom się po prostu należy .A kwękanie polityków na temat ile to kosztuje obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg ...najwyżej mniej roztrwonią i rozkradną .