Kontynuując naukę przez zabawę wczoraj znów grałem z Małą w zadawanie i odgadywanie zagadek. Przez myśl przeszło mi, że może taki świeży, czysty umysł odgadnie co było pierwsze jajko czy kura. Aby więc naprowadzić córcię na właściwe pytanie, zadałem pytanie wstępne:
- Julcia, czy wiesz skąd biorą się jajka?
- Tak tato, ze sklepu.

uśmiałem się i pomyślałem, że muszę jeszcze odłożyć na jakiś czas tak trudne pytanie o jajko i kurę

:):)
Pozdrawiam