Re: MIŁOŚĆ ...
: 26 sie 2014 18:00
Pisząc bez zobowiązań miałem na myśli tylko to, że nie chcę nic obiecywać bo często nie możemy dotrzymać danego słowa z przyczyn niezależnych od nas bez wciągania w polemikę słów kogokolwiek. Nie ma tu chyba żadnej wygody z mojej strony a raczej troska aby druga strona nie czuła się oszukana jeśli nie uda mi się spełnić pokładanych we mnie nadziei. Czy to złe bądź samolubne z mojej strony?basiat pisze:Nie zgadzam sięjan19557 pisze:Nie można obiecywać nie tylko miłości ale w ogóle nic bo nikt nie zna dnia ani godziny swego końca. Ja nigdy nie obiecuję, tylko mówię, że się postaram spełnić to czy tamto bez żadnych zobowiązań. To wydaje mi się bardziej uczciwe.![]()
" Bez żadnych zobowiązań" czyli wygodniej dla Ciebie. Wtedy masz na uwadze siebie, a druga strona? Też tak mysli?