Re: Wierszyki na wesoło.
: 20 kwie 2023 23:50
]Do przyjaciół nie moich...
Zanim chamie i prostaku ,
Zaczniesz do mnie pisać,
Zapamiętaj tedy sobie,
Łajno lubi zwisać.
A gdy wisi niewytarte,
wówczas zapach zmieni,
śmierdzi nawet kiedy kłamiesz,
bliżej mu do ziemi...
Zanim znowu zaczniesz bazgrać
ciemne dyrdymały,
spójrz wokoło, jakie muchy
smrodu nie przetrwały.
Jedna leży ledwo żywa ,
nasłuchała się różdżkarza, teraz dogorywa.
druga leży blisko ciebie,
naczytała się wypocin, spuchnięta już drzemie.
Nie wiem po co do mnie pijesz,
kiedy mnie tam nie ma,
nie pij bimbru, byś nie smierdział
do samego rana...
Kazdy widzi, co za typek z ciebie,
nic nie mowi bo się boi, czego?
tego nie wiem.
I tak za te wypociny wylądujesz w chlewie.
Tu przepraszam wszystkich ludzi,
którzy to czytają, za te słowa dziś użyte,
bo moc w sobie mają. Dedykuję je osobą,
tym, co kwaczą bardzo głośno i wstydu nie mają.
Od pół roku jak wół z krową mielą wciąż to samo,
ani smiechu z tego nie ma, tym głośniej gadają.
Gdy byk milczy, krowa spiewa, a póżniej odwrotnie,
taka trzoda teraz rządzi, czeka aż ktoś nie wytrzyma i ją w zadek kopnie....
Przepraszam za słowa.
Zostałem sprowokowany.
Jeszcze zdanie do pożal się Boże czarodzieja... Myślisz, że jesteś taki wszechstronny, to obejrzyj się wokoło.
Jak mnie jeszcze raz zaczepisz, to ci odpiszę, nie wierszem a prozą...Powiem tak, W du....ie byłeś, i g.....no widziałeś, bzdety tylko z tego wyszły, wstydu nie miałeś...
Zanim chamie i prostaku ,
Zaczniesz do mnie pisać,
Zapamiętaj tedy sobie,
Łajno lubi zwisać.
A gdy wisi niewytarte,
wówczas zapach zmieni,
śmierdzi nawet kiedy kłamiesz,
bliżej mu do ziemi...
Zanim znowu zaczniesz bazgrać
ciemne dyrdymały,
spójrz wokoło, jakie muchy
smrodu nie przetrwały.
Jedna leży ledwo żywa ,
nasłuchała się różdżkarza, teraz dogorywa.
druga leży blisko ciebie,
naczytała się wypocin, spuchnięta już drzemie.
Nie wiem po co do mnie pijesz,
kiedy mnie tam nie ma,
nie pij bimbru, byś nie smierdział
do samego rana...
Kazdy widzi, co za typek z ciebie,
nic nie mowi bo się boi, czego?
tego nie wiem.
I tak za te wypociny wylądujesz w chlewie.
Tu przepraszam wszystkich ludzi,
którzy to czytają, za te słowa dziś użyte,
bo moc w sobie mają. Dedykuję je osobą,
tym, co kwaczą bardzo głośno i wstydu nie mają.
Od pół roku jak wół z krową mielą wciąż to samo,
ani smiechu z tego nie ma, tym głośniej gadają.
Gdy byk milczy, krowa spiewa, a póżniej odwrotnie,
taka trzoda teraz rządzi, czeka aż ktoś nie wytrzyma i ją w zadek kopnie....
Przepraszam za słowa.
Zostałem sprowokowany.
Jeszcze zdanie do pożal się Boże czarodzieja... Myślisz, że jesteś taki wszechstronny, to obejrzyj się wokoło.
Jak mnie jeszcze raz zaczepisz, to ci odpiszę, nie wierszem a prozą...Powiem tak, W du....ie byłeś, i g.....no widziałeś, bzdety tylko z tego wyszły, wstydu nie miałeś...