Witam Dziewczyny, właśnie poczytałam Wasze posty i chciałam powiedzieć, że do tej pory, a byłam 6 razy w sanatorium, moje współlokatorki były ok, z niektórymi do tej pory się przyjaźnię. Niestety do ostatniego razu, w sierpniu ZUS podarował mi pobyt poszpitalny w sanatorium, dostałam dwójkę i współlokatorkę.......dobrze, że było lato......i do pokoju wracałam tylko spać. Dziewczyna, bo była to w miarę młoda osoba, moralizowała i pouczała wszystkich, od kuracjuszy , po personel, wszystko jej nie pasowało, była zazdrosna o wszystko, eh......ale przeżyłam. Z dwa tygodnie jadę na rehabilitację z NFZ, też poszpitalny pobyt i zadzwoniłam do sanatorium, pytając o jedynkę, niby ją mam, ale jeśli będzie ktoś w gorszym stanie zdrowia ode mnie, to jej nie dostanę. Nie wiem jak będzie, zobaczymy.......może tym razem nie trafię na kogoś podobnego......pozdrawiam Asia
