Strona 13 z 17

Re: Idą zmiany. Czy na lepsze?

: 21 lis 2015 21:33
autor: forumowicz
A ja miałam i jeszcze na dodatek radio 2x1 dlatego pokoje od 2 wzwyż są masakryczne! :evil: dobrze ,że musiałam codziennie włączać suszarke do włosów to mogłam na chwilę wyrzucać radio z gniazda :lol:

Re: Idą zmiany. Czy na lepsze?

: 21 lis 2015 21:52
autor: Adela
Mokre zabiegi nie wystarczą :evil: Trzeba się myć a nie tylko moczyć :evil:
W Ustce mieszkało w sąsiednim pokoju dwóch panów,tak śmierdzieli,że korytarzem za nimi nie można było iść,masażysta odmówił jednemu z nich wykonywania masażu,kazał się wykąpać a ten na to,że miał kąpiel mineralną i to wystarczy :o :shock:
W tym sanatorium wszystkie pokoje były z łazienkami :!:
Oni się akurat wspaniale dobrali,ale gdyby nie.....
Prawda jest taka,że wielu osobom brak szeroko pojętej kultury :(

Re: Idą zmiany. Czy na lepsze?

: 21 lis 2015 23:35
autor: roxy
adela pisze:Mokre zabiegi nie wystarczą :evil: Trzeba się myć a nie tylko moczyć :evil:

Prawda jest taka,że wielu osobom brak szeroko pojętej kultury :(
O tym to można książki pisać, o braku elementarnej higieny, o mówieniu w czasie jedzenia i pluciu gdzie popadnie, o dokuczaniu personelowi i wykłócaniu się o "swoje", ech..... szkoda chyba czasu a najciekawsze jest to, że te osoby nie czują swojego smrodu, nie widzą niestosowności zachowania.

Re: Idą zmiany. Czy na lepsze?

: 22 lis 2015 03:29
autor: ewiko
Miałam kiedyś w pokoju maniaka telewizyjnego..... przecudowną starszą panią, która chłonęła wszelkie seriale. Ona nimi żyła, opowiadała mi o losach bohaterów (choć wcale tego nie chciałam :oops: ), czasami zabieg opuszczała bo kolidował z jej filmem. Ponieważ mi z TV nie po drodze, wkładałam słuchawki do uszu, książka do ręki i po sprawie. Niestety moja współlokatorka również "buchała" papierochy, i z tym też sobie radziłam. Jak wychodziła z pokoju otwierałam na oścież balkon (listopad), odrobinkę po powrocie była ofukana ale było OK..... :lol: Tolerowałyśmy się wzajemnie, bo przecież w życiu o to chodzi..... prawda?
Miłej niedzieli życzę... :kwiat:

Re: Idą zmiany. Czy na lepsze?

: 22 lis 2015 07:52
autor: medi
Pod warunkiem że starsza pani nie była przygłucha :evil: :evil: :evil: Ostatnio (nie w sanatorium) zdarzyło mi się mieszkać z młodą fanką jakiegoś włoskiego "tasiemca" ,tylko wyjście z pokoju chroniło mnie od szaleństwa :? No i niby miałam dach nad głową a byłam ...jakby bezdomna :evil:

Re: Idą zmiany. Czy na lepsze?

: 22 lis 2015 07:58
autor: malgonia
Wszystko jest ok, tylko czy my musimy za swoje pieniądze i w nadzieji na poprawe zdrowia cały czas przystosowywac sie , dostosowywac się.Nie powinno byc tak jak jest w cywilizowanym świecie, aby były tylko pokoje jednoosobowe? :D :D :D

Re: Idą zmiany. Czy na lepsze?

: 22 lis 2015 08:03
autor: ewiko
Ależ oczywiście, ale skoro nie mam tego co lubię..... to lubię co mam :lol: :lol: :lol: A swoją drogą owa pani była naprawdę przeurocza.

Re: Idą zmiany. Czy na lepsze?

: 22 lis 2015 08:22
autor: asiulek
Witam Dziewczyny, właśnie poczytałam Wasze posty i chciałam powiedzieć, że do tej pory, a byłam 6 razy w sanatorium, moje współlokatorki były ok, z niektórymi do tej pory się przyjaźnię. Niestety do ostatniego razu, w sierpniu ZUS podarował mi pobyt poszpitalny w sanatorium, dostałam dwójkę i współlokatorkę.......dobrze, że było lato......i do pokoju wracałam tylko spać. Dziewczyna, bo była to w miarę młoda osoba, moralizowała i pouczała wszystkich, od kuracjuszy , po personel, wszystko jej nie pasowało, była zazdrosna o wszystko, eh......ale przeżyłam. Z dwa tygodnie jadę na rehabilitację z NFZ, też poszpitalny pobyt i zadzwoniłam do sanatorium, pytając o jedynkę, niby ją mam, ale jeśli będzie ktoś w gorszym stanie zdrowia ode mnie, to jej nie dostanę. Nie wiem jak będzie, zobaczymy.......może tym razem nie trafię na kogoś podobnego......pozdrawiam Asia :kwiat:

Re: Idą zmiany. Czy na lepsze?

: 22 lis 2015 08:42
autor: ewiko
Asiulek, i tego z całego serca Ci życzę.... :serce: głowa do góry, będzie dobrze.

Re: Idą zmiany. Czy na lepsze?

: 22 lis 2015 09:04
autor: asiulek
Oczywiście, że głowa do góry, cały czas wierzę, że będzie ok. i tak naprawdę to wolałabym dwójkę, bo jestem stadnym zwierzęciem.......i lubię ludzi......ale....... :cry: , dziękuję za życzenia, jak będę na miejscu...napiszę co i jak, pozdrawiam :kwiat: :kwiat: :kwiat: