Sanatoryjne to i owo.....
-
forumowicz
Re: Sanatoryjne to i owo.....
Hej Jania
Myślę, że treści pisane przez opinię publiczną mają taki zasięg i siłę oddziaływania na innych, że nie jedna Osoba miała z tego powodu podobne problemy. Najwiecej do powiedzenia o sanatoriach mają ci co nigdy tam nie byli. Rozumiem Twoje rozgoryczenie, Uwierz mi bo będąc nie dawno w sanatorium poznałem kobitę, która miała podobny problem. Nie wiem jak Ciebie traktował mąż, Uwierz mi jak nam opowiadała nie było twardziela bez łez. Tak już jest, i trzeba to prostować. Cieszę się, że Wyszłaś z tego. Pozdrawiam Cie serdecznie 
- jania
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 187
- Na forum od: 20 paź 2017 15:47
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 9
Re: Sanatoryjne to i owo.....
Dzięki Zda-rek1 za Twoją postawę wobec tematu
Piszmy o tym,może zastanowią się co niektórzy jak łatwo wypowiadane,pisane słowa osądu, mogą skrzywdzić
niczemu winnych kuracjuszy
niczemu winnych kuracjuszy
-
forumowicz
Re: Sanatoryjne to i owo.....
Ostatnio znajoma mówiła mi jak to przed jej pierwszym wyjazdem do sanatorium , jej koleżanka "uświadamiała" męża czego należy się spodziewać, żeby było śmieszniej to ta psiapsiółka nigdy nie była w sanatorium
ale wiedzę miała ...
Ja najczęściej jak ktoś mnie pyta , a właściwie to bardziej potrzebuje potwierdzenia jakie ekscesy tam panują , że sex to na każdym kroku itp.... to ja nie zaprzeczam , tylko potakuję z odpowiednią mimiką - co z tego, że będę zaprzeczać inni wiedzą lepiej , a ja mam z tego ubaw no chyba , że tak mi podniosą ciśnienie , że puszczę kilka niecenzuralnych słów.
Pamiętam , że kiedyś mój śp Tato to mówił, że na wczasach to dopiero sodomia i "gomoria" się dzieje , oczywiście sam nigdy na wczasach nie był
Ja najczęściej jak ktoś mnie pyta , a właściwie to bardziej potrzebuje potwierdzenia jakie ekscesy tam panują , że sex to na każdym kroku itp.... to ja nie zaprzeczam , tylko potakuję z odpowiednią mimiką - co z tego, że będę zaprzeczać inni wiedzą lepiej , a ja mam z tego ubaw no chyba , że tak mi podniosą ciśnienie , że puszczę kilka niecenzuralnych słów.
Pamiętam , że kiedyś mój śp Tato to mówił, że na wczasach to dopiero sodomia i "gomoria" się dzieje , oczywiście sam nigdy na wczasach nie był

