Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Rachel
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1617
Na forum od: 05 kwie 2013 19:16
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Rachel »

Wiem o czym piszesz bo ja także nie wyjeżdżam z mężem nie tylko do sanatorium ale też na wczasy czy weekendowe wypady. Gdy zobaczyłam jak mąż przygotował sobie jedne spodnie jeansowe i jedne dresowe, a poza tym dwie koszule i dwa t'shirty oniemiałam, dlatego postanowiłam jego spakować a raczej doradzić co powinien zabrać. On NIGDZIE nie wyjeżdża a ja ciągle gdzieś bywam dlatego mam doświadczenie. Nie kieruję mężem i nie prowadzam jego na smyczy tak jak i on mnie ale to nie znaczy, że jesteśmy sobie obojętni. Wychodzę z założenia, że ludzie powinni od siebie "odpoczywać", wówczas jest czas na przemyślenia, wówczas poznając nawet kogoś w sanatorium albo też innym wypoczynku możemy docenić albo nie swojego partnera :)
Rachel
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1617
Na forum od: 05 kwie 2013 19:16
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Rachel »

krys pisze:Witam wszystkich kuracjuszy którzy sie wypowiadaja na tematy żona-mąż.Jadę do sanatorium oczywiscie sie wykurować ale też zeby odpocząć min.od żony i domu.Zone mam od przeszło 30 lat synów dorosłych- i po co!! ma zona mi przyjeżdzac jeszcze do sanatorium-tak samo z drugiej strony żona też jedzie jak ja przyjade i ja sie do niej nie wybieram ,chyba że bede i potrzebny i zadzwoni .Pakuję sie sam ,zona doradza oczywiscie ale co ja mam powiedziec jak ona mi mówi po co ci marynarka w sanatorium???Zaznaczam że są małżenstwa co muszą razem jechać to normalne no i są na tym swiecie różni ludzie o różnych pogladach jedni sie kochaja- jedni nie jedni to lubią jedni co innego tak że nasz swiat jest olbrzymi i naprawde w sanatorium żeby miec bratnia dusze to trzeba ja poznac i to dobrze!!bo może sie okazać niewypałem .Jedni maja instynkt szybkiego okreslenia co to za osoba i od razu wiedzą że ok inni nie!!Nasz świat jest ogromny ale i też taki mały.Zaznaczam też że ja w domu gotuję ,piorę no i wykonuje takie obowiazki nie tylko meżczyzny i jestem na emeryturze ,żona pracuje i gotuje tylko w wekendyi bardzo dobrze sie uzupełniamy i nie kłócimy oczywiscie haha ale do sanatorium bym z żona nie chciał jechać no bo po co ???jak nie trzeba
Dobrze, że dodałeś: "jadę do sanatorium oczywiście się wykurować..." bo bym nie wiedziała po co jedziesz do sanatorium hahahahaha