Strona 13 z 16

Re: Bieszczady w obiektywie

: 07 maja 2015 20:23
autor: Lewek
Anusia i Smużka też chętnie bym się z wami poszwędała po bieszczadzkich szlakach :roll: :roll: :roll: Byłoby mi bardzo miło :D

Re: Bieszczady w obiektywie

: 07 maja 2015 20:54
autor: anusia153
Aga :kwiat: do szwędania to ja pierwsza jestem , Smuga podaje termin i jedziemy :D może tym razem Smerek albo Rawki , a na drugi dzień jak nas nóżki zabolą to może Jeziorka Duszatyńskie :D

Re: Bieszczady w obiektywie

: 07 maja 2015 20:57
autor: Lewek
Rawki super, tam mnie jeszcze nie widzieli ;) Jeziorka tez chętnie bym zobaczyła :D Żeby tylko udało mi się znaleźć stopa ;)

Re: Bieszczady w obiektywie

: 07 maja 2015 21:10
autor: anusia153
Stopa :?:

Re: Bieszczady w obiektywie

: 07 maja 2015 22:20
autor: forumowicz
Anusiu :kwiat: a może wpadniesz w czerwcu do Iwonicza i poszwendamy się razem po okolicznych pagórkach :D

Re: Bieszczady w obiektywie

: 08 maja 2015 07:21
autor: anusia153
Ruda zastanowię nad tą propozycją :lol: :lol:

Re: Bieszczady w obiektywie

: 12 maja 2015 09:07
autor: forumowicz
anusia153 pisze: Pink już dawno w Bieszczadach widziałam dymiące retorty i pracujących przy nich smolarzy . Jeszcze kilka lat temu ten widok był częścią bieszczadzkiego krajobrazu , teraz powoli odchodzi w przeszłość. Węglarze i wypał drewna - już chyba tylko w skansenie.
Jeszcze do niedawna na tej leśnej polance przy drodze do Łopienki (po drodze z Dołżycy do Polańczyka) retora dymiły , a teraz wyglądają na opuszczone.
Wielka szkoda. Toż to był folklor nie lada ;)
Bieszczady znam głównie z pory jesiennej. Jeszcze w ubiegłym widziałam smolarzy w okolicy Smereku.
Odchodzą stare, dobre Bieszczady. Odchodzą kolejki wąskotorowe, wypalacze węgla drzewnego, odchodzą drewniane chatki, odlatują orły. Przybywają nowe betonowe budynki, przybywa zorganizowana turystyka.

Re: Bieszczady w obiektywie

: 25 sie 2015 18:45
autor: Suzen
Wybierając się w Bieszczady postanowiłam dotrzeć do mniej chętnie odwiedzanych, przez turystów,
ale równie pięknych miejsc, które pozostawiły w mojej pamięci, i nie tylko, niesamowite wrażenia.


Część I ~ Rezerwat "Sine Wiry".

[ obrazek zewnętrzny ]
Zostawiamy samochód na parkingu vis-à-vis dawnej "Spisówki" i ruszamy w drogę.

[ obrazek zewnętrzny ]
Szlak prowadzi nas szutrową, szeroką drogą.

[ obrazek zewnętrzny ]
Co rusz jesteśmy zaskakiwani pięknem bieszczadzkiej przyrody. Na zdjęciu "rudbekia naga".
Roślina uprawiana przez Bojków w ogródkach. Pozyskiwano z niej zielony barwnik.


[ obrazek zewnętrzny ]
W miejscach szczególnie niebezpiecznych szlak zabezpieczono drewnianymi barierami.

[ obrazek zewnętrzny ]
Pierwsze dobrze widoczne przełomy na Wetlinie. Po lewej widoczne bariery szlaku.

[ obrazek zewnętrzny ]
Schodzimy ze ścieżki widokowej wprost do koryta rzeki. Widok z biegiem wody.

[ obrazek zewnętrzny ]
Widok "pod prąd". Ta rwąca i hucząca zazwyczaj woda ledwo się snuje między głazami. Susza.

[ obrazek zewnętrzny ]
Niewielka głębia, kolorem przypominająca jeziorko szmaragdowe.
Do dna jest tutaj (mimo suszy) dobrze ponad metr głębokości.

[ obrazek zewnętrzny ]
Chwila przerwy na odpoczynek i już mamy zbudowaną wieżę nad "rwącą" rzeką.

[ obrazek zewnętrzny ]
Kolejny odcinek z nieco głębszą wodą. Zdjęcie nie oddaje w pełni jej koloru, a szkoda.
Wielkość głazów świadczy o potędze tej spokojnej, dziś, i cichej wody.


[ obrazek zewnętrzny ]
Kolejny widok zapierający dech w piersiach.

[ obrazek zewnętrzny ]
Wetlina w całej "okazałości" na odcinku powyżej słynnego Łosia z Zawoju.

[ obrazek zewnętrzny ]
Efektowne pęknięcie skalne widoczne z trasy ścieżki widokowej.

[ obrazek zewnętrzny ]
"Bieszczadzka legenda głosi, że gdy Łoś z Zawoju pije wodę z Wetlinki, to na nizinach na pewno będzie powódź."
Chyba, na dziś, mało realna (na szczęście) ta powódź z legendy, bo Łoś do poziomu wody ma około 4 m.

[ obrazek zewnętrzny ]
Piękny przełom Wetliny wypatrzony (w czasie powrotu) vis-à-vis przydrożnego źródełka.

Re: Bieszczady w obiektywie cz. II

: 26 sie 2015 07:40
autor: Suzen
Dzisiejszą (18.08.2015 r.) wyprawę w Bieszczady zaczynamy w Komańczy.

Część II ~ Komańcza ~Jeziorka Duszatyńskie.

[ obrazek zewnętrzny ]
Odwiedzamy Klasztor Sióstr Nazaretanek w Komańczy.

[ obrazek zewnętrzny ]
Zwiedzamy "miejsce odosobnienia i pracy" Prymasa Tysiąclecia.

[ obrazek zewnętrzny ]
Drewniany kościół w Komańczy pw. św. Józefa. To z tego miejsca wyruszamy na szlak.

[ obrazek zewnętrzny ]
Do małej osady Prełuki prowadzi leśny, mokry i błotnisty szlak. Dobre buty to "mus".

[ obrazek zewnętrzny ]
Taki tam sobie "żółwik" znaleziony na szlaku w Prełukach.

[ obrazek zewnętrzny ]
Cześć szlaku pomiędzy Prełukami, a Duszatynem prowadzi asfaltową drogą,
biegnącą obok płynącej zakolami Osławy.


[ obrazek zewnętrzny ]
Widok na Osławę w miejscu zwanym "łokieć". Nad rzeką widoczny most nieczynnej linii
kolejki wąskotorowej pomiędzy Rzepedzią, a Smolnikiem.


[ obrazek zewnętrzny ]
Bar "Dusza Jeziorek" w "Księstwie" Duszatyn. Obok parking dla osób, które
przyjeżdżają do tego miejsca samochodami z Komańczy lub Smolnika (zakaz ruchu).


[ obrazek zewnętrzny ]
Przydrożna kapliczka przy wejściu na szlak wiodący z Duszatyna do jeziorek.

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]
Niezbyt wysoki (ok. 3 m.) próg tworzący wodospad na Olchowatym około 700 m od Duszatyna.

[ obrazek zewnętrzny ]
Skrzyżowanie szlaku do jeziorek z potokiem Olchowaty.

Poniżej kilka fotografii, które pokazują Dolne Jeziorko Duszatyńskie.

Jeziorko Dolne leży na wysokości 683 m n.p.m. i ma powierzchnię lustra wody
wynoszącą 0,45 ha, średnią głębokość 2,4 m (maksymalną 6,2 m), pojemność 12000 m3.


[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

Poniższe fotografie przedstawiają Górne Jeziorko Duszatyńskie.

Jeziorko Górne leży na wysokości 701 m n.p.m. i ma powierzchnię lustra wody
wynoszącą 1,44 ha, średnią głębokość 2 m (maksymalną 5,8 m) i pojemność 25500 m3.


[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]
Fotografia powyżej to "odpływ" do Jeziorka Dolnego.

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]
Kamień z tablicą pamiątkową postawiony w 2007 roku nad Jeziorkiem Górnym.

[ obrazek zewnętrzny ]
Koniec bocznicy kolejki wąskotorowej. Tylko tyle i fragmenty zarośniętych torów
udało nam się odszukać w trawie koło baru w Duszatynie.


Wycieczkę rozpoczęliśmy o godz. 9,30 w Komańczy i tutaj ( w Komańczy)o 17,00 ją zakończyliśmy.
Przeszliśmy w tym czasie około 20 km z czego część w trudnym, błotnistym terenie.
Ale moim zdaniem było warto i chciałabym kiedyś powtórzyć tą wycieczkę.
:D

Re: Bieszczady w obiektywie

: 28 sie 2015 13:10
autor: Nutka
Suzen :kwiat: fotograf z Ciebie ....pierwsza klasa :D przepiękne zdjęcia :serce: