za panem Kaczmarkiem " czego się boisz g...., przecież trzeba iść na całość...."
do zobaczenia


Marlenka, w takiej sytuacji byłam w lutym 2015 roku. Jechałam na spotkanie, nie znając nikogo ( byłam jedyną osobą, która nikogo osobiście nie znała ), mało tego, miałam wspólny nocleg z tymi nieznajomymi Forumowiczkami. Bałam się jak diabli ...ale było wspaniale. Poznałam fantastyczne osoby, z którymi cały czas utrzymuję kontakt...jutro je poznaszMarlenka pisze:Czytam te Wasze zabawne posty i odnoszę wrażenie że wszystkie się świetnie znacie i jesteście bardzo zżyteCzy tylko ja jedna nie znam nikogo? Zaczynam się troszkę bać.....

