Tak czytam Wasze "dobre rady" i teraz wiem dlaczego człowiek nie może się dodzwonić ws.zwrotów.Nie dziwię się że panie odbierające połączenia są nie miłe.
W ub. piątek udało mi się dodzwonić -na spokojnie zapytałam o zwrot (nie ważne gdzie, byle w pasującym mi terminie z powodu odgórnie narzuconego urlopu wypoczynkowego).Zostałam poinformowana że jest zwrot -nawet miejscowość super tylko? no właśnie od 23 czerwca
Niestety nie dla mnie.Z powodu jak wyżej.Dowiedziałam się również że są osoby dzwoniące nawet po 4 razy w ciągu dnia dlatego tak trudno się dodzwonić.
Mogę podziękować właśnie tym, którzy mają czas bez ograniczeń i siedzą ze słuchawką w ręce przez wiele godzin.
Mam nadzieję że za kilka dni dodzwonię się !!!!! i trafię na zwrot w pasującym mi terminie .W przeciwnym razie albo zrezygnuję całkowicie z wyjazdu po 3 letnim oczekiwaniu ,albo (jeśli w NFZ się zgodzą ) przesuną mi wyjazd na wiosnę przyszłego roku-jak nabędę prawo do nowego urlopu wypoczynkowego.
Gdyby każdy z nas dzwonił jeden raz dziennie -nie tylko ja miałabym większe prawdopodobieństwo dodzwonienia się do NFZ.
Jednak są osoby które do upadłego dzwonią po kilka razy dziennie ,nie licząc się z innymi.
Wiem że każdy chce "upolować" fajną miejscowość ale nie za wszelką cenę.
Życzę Wam pomyślnie załatwienia skierowania -nie mniej pamiętajcie o tych co też chcą się dodzwonić.