Strona 14 z 29
Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 22:31
autor: forumowicz
Miriam pisze: 27 mar 2018 22:17
A zdrowie rehabilitacja odpoczynek....ma tu coś do rzeczy??
nie, bo to nie jest wdzięczny temat do plotek. Zresztą co na temat zabiegów sanatoryjnych i wypoczynku mogą wiedzieć osoby, które nigdy w sanatoriach nie były? a te inne "okołosanatoryjne" tematy są każdemu znane bo nie są ograniczone miejscem . Więc można strzępić język i siać ploty do woli.
Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 22:39
autor: forumowicz
Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 22:44
autor: Felice
Opinia publiczna zawsze będzie wszystko wiedziała najlepiej...
W sanatoriach jak w życiu są tacy i inni.
Niektórzy piją,inni nie. Są tacy co się bawią,inni nie. Jedni zdradzają inni nie ....
Są upierdliwcy tacy co nic im nie przeszkadza .
Nie mamy wpływu na to co inni myślą o wyjazdach sanatoryjnych. Mądry mąż/żona nie wyciągną nigdy wniosku z tworzonych opinii. A jak myślą stereotypami to mają problem.
Teraz na pobycie mam tyle zabiegów, że padam wieczorem zmęczona jak koń po westernie. Jakoś nie w głowie mi szaleństwa . Z czegoś trzebaby było zrezygnować - za bardzo zależy mi na rehabilitacji by poświęcić ją dla zabawy.
Ale nie ukrywajmy....są też tacy,którym siły starcza tylko na tyle by po podpis przyjść.
A życie erotyczne kuracjuszy to jest ich prywatna sprawa i niech każdy robi co mu się podoba i na co ma ochotę. To jego życie i to nie jest temat do jakiejkolwiek dyskusji.
Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 22:48
autor: forumowicz
Przecież to nasza cecha narodowa. My wiemy lepiej, a sanatorium ma łatkę na pokolenia

Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 28 mar 2018 13:11
autor: forumowicz
Przerąbane...
Pojechałam raz do sanatorium i już teściowie patrzą na mnie podejżliwym okiem..

Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 28 mar 2018 13:21
autor: Petrosj
No to masz przerąbane ..... Miriam. Mnie udało się zachowac twarz wobec wszystkich i rodziny i... nie rodziny. Pozdrawiam
Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 28 mar 2018 13:25
autor: forumowicz
Hej. W mojej rodzinie ja pierwszy pojechałem. Po informacji, że jadę do sanatorium, reakcja : Tylko tam sobie kogoś nie znajdź, bo wiadomo jak TAM jest.

Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 28 mar 2018 13:35
autor: marjolus
u nas kiedy mąż jechał znajome mówiły:
-zobaczysz wróci z inną tylko po to się tam jedzie, będzie cie zdradzał itd
kiedy to ja jechałam mówiły:
- zobaczysz będzie cię zdradzał bo wolna chata
więc kiedy kto by nie jechał to facet zdradza, NAWET JAK NIE JEDZIE
ludzie chyba sobie nie zdają sprawy że do TANGA TRZEBA DWOJGA
PARADOKS
o jednym sanatorium słyszałam
że mężczyźni piją
a kobiety chodzą na krzakoterapię

tylko one same z sobą? skoro mężczyźni piją?

Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 28 mar 2018 13:40
autor: Petrosj
Powinno być chyba zdemineralizowani (mineralnymi wodami), skoro po sanatorium .... na drugi raz jedźcie do Długopola na Dolny Śląsk. Tam cisza.... spokój.... i wyrywać nikogo nie ma gdzie...... chyba ze do Czech

Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 28 mar 2018 14:19
autor: forumowicz
Szkoda gadać.
Dobrze że mój mąż mi tak nie mówi i ma zaufanie
A inni to niech sobie gadają....
