Raz, jedyny raz byłam z mężem a tak się złożyło, że miałam złożone papiery na RO w ośrodku, do którego skierowano męża...
Dostaliśmy jeden termin i jak przyjechaliśmy to nie zakwaterowano nas razem ale zaproponowano nam za dopłatą część hotelową, mogliśmy nie przyjąć i zakwaterowano by nas osobno (mąż chciał byśmy byli razem
Gdyby tak wszystkie ośrodki robiły to nie wiem czy kuracjusze chcieliby w ogóle jeździć a przecież jak dostajemy dokumenty z NFZ to wyraźnie jest napisane, że nie zapewniają zakwaterowania w jednym pokoju małżonków. Taką dziwną zasadę wprowadziły ośrodki i w ten sposób podzielili ludzi...



