Andziu prosisz o tolerancję ...ile razy trzeba pisać , że nie to chodzi. Aby domagać się tolerancji dla inności musicie mieć inne podejście. Czytałaś dokładnie wpisy niektórych osób czy tylko odebrałaś jako atak i powód do drwin? (lub zastosowano drwinę jako obronę): krótka piłka...sorry ludziska mam kaprys być w dwóch postaciach, chcę Was rozbawić , wnieść trochę życia na Forum...przepraszam, że wyszło przez przypadek i tak bym Wam powiedziała. I byłoby po sprawie to Ci gwarantuję. A tak minął miesiąc a my dalej udajemy głupa i toczymy dziurawy worek pod górkę domagając się poszanowania naszej inności. Mi inność nie przeszkadza serio, ale nie chcę zgrywów, trollowania, upubliczniania korespondencji i siania plotów i takie "znajomośći"ucinam. Nigdy też nie ukrywam co myślę.
Chcesz tolerancji to zrozum...nie może jej być bez szacunku dla adwersarzy z Forum a ja tak to widzę, nasze chol....e życie to nie tylko sprowadzanie wszystkiego do poziomu żartu. Hipokryt nie wziął sobie do serca ani jednego słowa jakie napisałam a ma szansę coś zmienić - z tymi pewnie też zrobisz podobnie.
Spróbujmy spojrzeć na wszystko z różnej perspektywy - ja osobiście nie jestem w stanie pisać w tym tonie to raz , po drugie lubię wiedzieć z kim piszę a myśląć o Tobie , Zenku, Zenku , Tobie ... no cóż generalnie widzę szarą plamę - bardzo wylewną co prawda ale w tym wszystkim dla mnie nijaką. A nijakości nie ufam.
Może kiedyś jak los da spotkamy się osobiście i zobaczymy siebie z zupełnie innej perspektywy. (oczywistym jest , że coś nie zatrybi ale wtedy ucinasz znajomość i tyle nikt się nie męczy a nie narzuca). Jak będziesz gotowa pisz, będziesz chciała pogadać daj znać - wiele osób zmieniło zdanie na mój temat właśnie po rozmowie. NIe bez przyczyny inaczej pisze się z osobami , które słyszałaś , widziałaś i ....lubisz ich jak nie wiem co...
No....koniec elaboraciku mam nadzieję dotrze tam gdzie trzeba i będzie odpowiednio rozkminiony - jak do tego podejdziecie Wasza sprawa w chwili obecnej mam poważniejsze problemy na głowie.
I wiesz wogóle nie chcę aby mnie traktowano jak wszechwiedzącą a już na pewno nie chcę nikogo urazić - tylko jakoś to inaczej powinno się potoczyć.
Pozatym ze mnie tez dziwaczka...ciągle gadam do siebie

ale tylko w zaciszu domowym i tylko M do M.