Podejmując pracę decydujemy się na pewne warunki i terminy w jakich ma ona być świadczona ....a więc nie zostałam strażakiem , policjantem, kolejarzem bo nie wyobrażałam sobie być 24 godziny w pracy czy to świątek czy to piątek

....nie byłam pielęgniarką bo oprócz nie zachwycających zarobków również dyżury nocne mnie przerażały ( uważałam że w nocy się śpi ) ...handel odpadał ale to ze względu na kontakt z klientem ( zawsze ekspedientka obrywa za błędy innych )....dużo by wymieniać . Zrobiono

rewolucję z wolnymi niedzielami i ...?
Koleżanka jak robiła w aptece jedną niedzielą w miesiącu tak nadal robi , inna znajoma jak stała za ladą w niedzielę w cukierni/kawiarence tak nadal stoi , a córka innej znajomej za ladą na Lotosie . Tyle szumu z handlem i to chyba tylko przede wszystkim walka o pracowników marketów , galerii ....chociaż też nie koniecznie bo jak byłam w kinie w galerii w wolną niedziele to było wiele małych punktów otwartych . Za to wczoraj w Niedzielą Palmową ( dla mnie święto ) nie mogłam przejechać drogą pomiędzy galeriami handlowymi , korek , zapchane parkingi ...armagedon

bo ktoś kto robił zakupy w niedzielę to nadal chce tak robić , kto spacerował , wyjeżdżał w plener tak nadal będzie spędzał czas . To zależy tylko od nas samych jak sobie to życie poukładamy

A najważniejsze to to że ja już nic NIE MUSZĘ

czego każdemu życzę
