Choroba alkoholowa

Tu można porozmawiać o swoich schorzeniach i być może uzyskać porady innych użytkowników forum nasze sanatorium.
forumowicz

Re: Choroba alkoholowa

Post autor: forumowicz »

Witam ,Medi rzuciłaś wyzwanie i choć to może wywoływać uśmieszki na twarzach to temat dotyczący seksualności nie jest wcale śmieszny.
O współuzależnieniu na pewno będziemy tutaj jeszcze mówić ,dzisiaj nie będę się rozpisywał ,ale w niedługim czasie chciałem opowiedzieć na swoim przykładzie o strachu jaki towarzyszy rodzinom osób uzależnionych.
A co do postu pisanego zaraz po Tobie ,nie będę go w jakikolwiek sposób komentował ,Ty to już tutaj doskonale robiłaś .
Pozdrawiam :kwiat:
forumowicz

Re: Choroba alkoholowa

Post autor: forumowicz »

Czytam wszystkie argumenty :roll: i niestety z argumentem Kaowca tym razem się zgadzam.Mamy w kulturze polskiej picie alkoholu na kazdym spotkaniu.Nie ważne czy to jest "duże" czy "małe" picie ,ale mamy .Sama obserwuję wiele spotkań ,sama je organizuję dla przyjaciół i znajomych i prawie ,powiadam prawie zawsze jest wino degustacja pigwówek lub mocniejszy alkohol.
na zasadzie czym chata bogata. :? A te słynne naleweczki w ostatnich latach ,robi je kto żyw.
A do czego mogą kogoś słabego doporowadzić? a no do sięgania po nie co dziennie i jak to wtedy nazwiemy? degustacją ,czy już niemoznością obycia sie bez alkoholu? :(
mary jo
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2409
Na forum od: 13 mar 2015 22:05
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Choroba alkoholowa

Post autor: mary jo »

To,niestety,prawda.Smutna.
Nie używam alkoholu.To mój,wolny wybór.To też jest dla ludzi ale myślę sobie,że bardziej w formie smakowania,jeśli ktoś lubi.
A my toniemy w alkoholu,jest wszechobecny.
forumowicz

Re: Choroba alkoholowa

Post autor: forumowicz »

Kruszynko masz dużo racji ,ja tylko nie mogę przyjąć do wiadomości tak bardzo drastycznych propozycji .To od nas zależy czy na jakimkolwiek spotkaniu ma być coś mocniejszego ,ale nie można tego ludziom zabronić.Nie wszyscy pijący popadną w uzależnienie i nikt nikomu na siłę do gardła nie wlewa.
Marysiu jest wszędzie owszem ,ale dla ludzi go niepotrzebujących jest niezauważalny.Idąc do sklepu nawet nie wiem w której jego części jest wystawiony,nie używam go więc po prostu nie zwracam na niego uwagi tak jak choćby na szpinak którego totalnie nie trawię :)
forumowicz

Re: Choroba alkoholowa

Post autor: forumowicz »

Janusz :kwiat: nie zgadzam się z Twoim zdaniem ...",ale dla ludzi go niepotrzebujących jest niezauważalny.."'
To nie prawda wmawiamy sobie.Kiedy ktos pieknie pachnie ,nasze powonienie sygnalizuje iż my też tak chcemy ,pachnie kawa świeżo zaparzona i my też chcemy jej pomimo tego iż lekarz zabronił.Pachnie naleweczka i nasz zmysł powonienia też zareaguje.
Jesli mamy w swoim otoczeniu osobę zmagajacą się z problemem j/w to czy logicznym jest zapraszanie jej tam gdzie jest alkohol? moim zdaniem nie.
Albo czy nalezy ją narażać na wysiłek wewnętrznej walki we własnym domu? Moim zdaniem nie . :)
mary jo
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2409
Na forum od: 13 mar 2015 22:05
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Choroba alkoholowa

Post autor: mary jo »

Szpinak-boski!z dużą ilością czosnku oczywiście :)
Ale poważnie.Masz rację ale jak facet kupuje 12 piw i 2 najtańsze lizaki to mnie szlak trafia!sorry.I wtedy zwracam uwagę,że 3/4 kolejki w małym sklepie kupuje alkohol albo coś i alkohol.I jestem przerażona.
forumowicz

Re: Choroba alkoholowa

Post autor: forumowicz »

Kochani :kwiat: W jakiś sposób każdy ma swoje racje i ja to szanuję :kwiat:
Przepraszam ale dzisiaj muszę już znikać :(
Pozdrawiam najmocniej :)
forumowicz

Re: Choroba alkoholowa

Post autor: forumowicz »

Mary jo podam inne przykłady.Rodzina wjeżdzą na wczasy do miejscowości wypoczynkowej .Po rozpakowaniu się albo i nie często ,rozstawia stoliki wystawia jedzenie i alkohol sporo alkoholu."Musimy spuśćić z siebie stresowe powietrze" Hm....A może byłoby lepiej pójśc prosto nad jezioro ,po obiedzie lekkim i pływać grac w piłkę etc by to powietrze spuscić?
Inny przykład wczasowicze 18 -25 lat taki przedział wiekowy wjężdżają ,wystawiają zgrzewki całe piwa marki Lidl :shock: czyli nie piwa jakiegoś bełtu o niewiadomo jakim składzie ,a ci bardziej szpanerscy butelki niby to jak mawiamy dobrej wódki 0,7 tak tak i piją ,popijajac jedno drugim ,oni w przeciwieństwie do rodzin nie jedzą ONI PIJA :!:
Przecież też przyjechali się odstresować. :shock: Co ciekawe przyjechali na weekend tylko na weekend :? .....odpocząć od pracy od problemów.
A dzieci od 10 roku życia zaczynający od piw i brnący coraz dalej i dalej .
Można by w nieskończoność mnożyć przykłady .
Pijemy ,szukamy okazji ,do drineczków ,naleweczek i tak to się ma.
Nie wszyscy mają mocne odporne charaktery i na prostackie "no coś ty nie wypijesz" powie nie nie wypiję i takie towarzystwo bedzie omijać łukiem. :!: :kwiat:
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8472
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Choroba alkoholowa

Post autor: medi »

Kaowiec pisze:Problem rodzin? Rodziny mają alkoholowe problemy? To dlaczego owe rodziny same chętnie organizują spotkania i imprezy nasycone alkoholem? Na rodzinnych "uroczystościach" wszędzie gości alkohol. Nie da się pomyśleć o bezalkoholowych chrzcinach, urodzinach, imieninach, osiemnastkach, weselach, spotkaniach z dawno nie widzianym krewnym, spotkaniach z sąsiadami...
A zatem w czym jest problem? Złe zwyczaje można zmienić, trzeba tylko chcieć. Jeśli ktoś nie wie jak to zrobić, chętnie pomogę.
8-)
Wiesz co ,grzmisz jak ksiądz z ambony .Obawiam się że takich "pouczeń nikt nie posłucha :evil: :evil: :evil: I to nie jest żadne rozwiązanie ,alkoholik nie musi mieć towarzystwa ...czasami wręcz przeciwnie woli sam cieszyć się swoją połóweczką bo ...nie musi się nią z nikim dzielić :!: Z powodu tego że ktoś jest słaby ma zniknąć alkohol z powierzchni ziemi ...to się nie uda i to z resztą jest bez sensu .
A nauczanie kultury picia też po części bez sensu ,opowiadała mi pewna pani doktor kardiolog ciekawą historię .Na badania do ich szpitala trafił pacjent-rencista były major po zawałach z założonymi by-pass'ami .Po trzech dniach u pacjenta zaobserwowano objawy charakterystyczne przy delirium tremens .Na jakieś sugestie w tym kierunku pacjent i jego żona totalnie oburzeni chcieli składać skargę na lekarza sugerującego .No i okazało się że żona w/g pozwolenia lekarza prowadzącego po każdym obiadku zamiast kawy podawała mężowi kieliszek dobrego koniaku .Odstawienie spowodowało głód ,drżenie i takie tam inne objawy .Czyli nie trzeba bić rekordów żeby zostać alkoholikiem ,nie trzeba też lać żony i dzieci ,toczyć się środkiem ulicy ,sikać w korytarzu na drzwi sąsiada czy inne ekscesy . :evil:
forumowicz

Re: Choroba alkoholowa

Post autor: forumowicz »

Ciekawe, że w niby katolickim kraju ludzie nie słuchają księży :(
A ksiądz głosi: Nie pijcie na chrzcinach... - i co?
Przez lata "mądre" głowy pracowały z powodzeniem na to, żeby z Polaków zrobić naród pijaczków.
Zablokowany