" Wrócę tam na pewno ale nigdy do KRAKOWIAKA chyba ,że właściciel zmieni Pana odpowiedzialnego za wpuszczanie kuracjuszy ....bryyy fujj ... na samo wspomnienie robi się nie miło ..."
Przez dłuższy czas osobą odpowiedzialną za wejście na salę taneczną w Krakowiaku był P.Krzysiek.
Był młody,kulturalny,elegancko ubrany.Zachowywał się wobec kuracjuszy/i nie tylko/ bardzo uprzejmie.Zawsze witał się z serdecznym uśmiechem.

i był wizytówką lokalu.
Teraz tę rolę przejął inny mężczyzna.Niestety swoim wyglądem i zachowaniem odbiegający od poprzednika.
Krakowiak to już nie ten sam lokal co kiedyś, a szkoda.
Również DJ prezentujący non stop te same szlagiery...
Zmiany w personelu ,również obsługi kelnerskiej wpłynęły negatywnie na wizerunek całego lokalu.
Mam nadzieję,że jeszcze kiedyś wrócę na ubaw do północy do słynnego,fajnego Krakowiaka.
A teraz pozostał mi pomimo wszystko wielki sentyment do tego miejsca,bo przetańczyłam w nim...ho,ho..
