Re: ROZMOWY NOCĄ
: 23 wrz 2024 22:38
Niestety masz rację, wszystko przez zmęczenie.
Dzisiaj się nie wyspałam, bo wstawałam o 5.00 ( jutro też
), a poza tym ok. 2.00 w nocy ryś darł japę.
O ile to by mnie nie obudziło, to niestety poderwało na równe nogi moją towarzyszkę, którą niepotrzebnie nagnałam na noc do domu
( dziś nocuje na dworze
). Koniecznie trzeba było ją wypuścić, co spowodowało, że się mocno rozbudziłam i potem nie mogłam długo zasnąć. Jak wreszcie zasnęłam, to zaczęły mi się mieszać sny z jawą.
Budziłam się co chwila i zasypiałam, nie wiedząc czasem gdzie jestem.
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Od jakiegoś czasu myślałam, że chcę zmienić auto którym jeżdżę do pracy, ale ciągle są inne potrzeby i z rozsądku odkładam to na inny czas. Ale wszechświat wysłuchał moich myśli i zrobił wszystko by nie było wyjścia.
Zaraz idę spać, już prawie się obrobiłam, teraz tylko wszystko spakować i będzie czas wypocząć, przed jutrzejszym kolejnym długim dniem pracy. Pewnie znów wrócę gdzieś ok.18.00.
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Od jakiegoś czasu myślałam, że chcę zmienić auto którym jeżdżę do pracy, ale ciągle są inne potrzeby i z rozsądku odkładam to na inny czas. Ale wszechświat wysłuchał moich myśli i zrobił wszystko by nie było wyjścia.
Zaraz idę spać, już prawie się obrobiłam, teraz tylko wszystko spakować i będzie czas wypocząć, przed jutrzejszym kolejnym długim dniem pracy. Pewnie znów wrócę gdzieś ok.18.00.