To już wiem dlaczego siedmiu

.
Większość spraw tak, tylko niektóre prowadzą do następnej jak kaskada

. Także kiedy przestaną pączkować, to wtedy zaczną się łączyć....... byle nie zazębiać, bo terminy będą zachodzić na siebie i przenoszone na dalszy plan

. Jutro będzie też taka sprawa
i zobaczymy wynik. W każdym razie chyba zapatrzyłem się w Ciebie

....... i roboty nie do przerobienia

.
Wiem o co Ci chodzi i ja też tak czasami mam. Dlatego nie robię nic na siłę, a wtedy samo się układa....... jak kostka Rubika

.
Rano ładnie było i poszedłem z krótkim rękawkiem, a wychodząc ze szpitala deszczyk kropił

, a byłem ok. pół godziny

.
Od ponad godziny słoneczko z powrotem przyświeca

, ale dzisiaj już nic mi się nie chce

...... zapraszam do odpoczynku

.
Aaaaa, będzie jeszcze trzeba pamiętać o mleczku, z którego ma być twarożek....... na razie się grzeje

.
Dzięki i nawzajem

.